piątek, 10 marca 2017

Moce wikingów. Światy i zaświaty wczesnośredniowiecznych Skandynawów Władysław Duczko





Wikingowie od zawsze goszczą w naszej świadomości. Fascynują nie tylko poważanych historyków, czy archeologów, ale i zwykłych ludzi, którzy obrali sobie za cel zebrać wiedzę o tych Władcach Północy, w jednym miejscu. Nie bez znaczenia jest także niezwykle obszerna bibliografia o tym ludzie, ale istotne są także liczny filmy, seriale, czy nawet komiksy. Utrwalił się w nas przez to, obraz brutalnego półgłówka w hełmie z wielkimi rogami, którego jedyną rozrywką jest rabunek i gwałt, albo te dwie rzeczy jednocześnie. A rzecz wyglądała zupełnie inaczej. Być może nie był to lud miłujący pokój, ale prawda o nich jest o wiele bardziej skomplikowana. 

Niezwykle ważne dla nich było to, gdzie znajdą się po swojej śmierci i czy czeka ich nagroda, czy raczej jakaś potworna kara. Ich wierzenia na ten temat są niezwykle skomplikowane i złożone. Lud, który kojarzy się nam tylko z podbojami, zapewne nie stworzył by tak ciekawego świata, a raczej zaświatów.

I właśnie autor, z zawodu archeolog, postanowił nam przybliżyć te wierzenia w niniejszej publikacji "Moce wikingów. Światy i zaświaty średniowiecznych Skandynawów". Wierzyli niezłomnie, że ich powodzenie zalezą od mocy które zsyłają na nich bogowie. Porażka również mogła mieć z tym wiele wspólnego, kiedy jakiś bóg postanowił się rozgniewać na delikwenta. Właśnie ten lud wierzył w magiczną moc biżuterii, której określony skład mógł chronić, a nawet obronić posiadacza.Statki płynące na tamten świat, niezliczone relikwie, złośliwe gady i dobre duchy. I o wiele więcej,

Ciekawa publikacja, którą przeczytałem z zainteresowaniem. Poszerza naszą wiedzę, jednak nie czyni tego w sposób nachalny. Autor, jawi się tutaj jako gawędziarz który przedstawia nam fascynujący obraz ludu. Ludy Północy, który potrafił rozgromić najpotężniejsze armie i zająć nowe tereny. Jawili się jako nieustraszeni wojownicy, gotowi na każde poświęcenie. Ich moc leżała w wierze, która miała znaczenie w każdym aspekcie ich życia czy dokonaniach. Polecam, zachęcam do lektury.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Koszmarne komando David Dastmalchian, Jesús Hervás

  Patrząc na ten komiks, trudno nie odnieść wrażenia, że DC trochę nie ma pomysłu na nowe, więc sięga do tego, co już kiedyś było, ale zbytn...