czwartek, 23 marca 2017

Charlie Ciuch-Ciuch Beryl Evans

/PRÓSZYŃSKI I S-KA/

Beryl Evans w 1942 roku napisała książeczkę, pięknie zilustrowaną, która okazała się niezwykle popularnym dziełem wśród dzieci. Ale cóż jest w niej takiego niezwykłego być może spytacie?

Bob Brook, to maszynista, który pewnego dnia przekonuje się, że jego lokomotywa Charlie Ciuch-Ciuch, jest żywą osobą. Nie tylko umie mówić, ale i nie obce mu są wszelkie ludzkie uczucia, w dodatku niezwykle pięknie śpiewa... Pewnego dnia Chralie zostaje odstawiony na boczny tor, a jego miejsce zajmuje nowocześniejsza maszyna. Bob zrobi wszystko aby jego żelazny przyjaciel został przywrócony do łask. Tyle fabuła.

Jake Chambers, uwielbiał tą przypowiastkę i zajmuje ona szczególne miejsce w trzecim tomie"Mrocznej Wieży" Stephena Kinga. Zanim świat poszedł naprzód Charlie wraz ze swoim maszynistą był ulubioną lekturą dzieci. Jeśli dobrze się przyjrzeć, prosta i sympatyczna opowiastka, zmienia swoje znaczenie, gdy zaczniemy się wpatrywać w bogate ilustracje. Przecież te dzieci, zamiast się cieszyć, krzyczą z przerażenia, a sam Charlie ze swoim złowrogim uśmiechem, ani chybi przypomina Blaine'a...


Beryl Evans, być może napisała tą opowiastkę w alternatywnym świecie Mrocznej Wieży. Jak wszystkim wiadomo, autorem, tej opowieści jest sam Król z Maine. Doskonale wydana, stanowi interesujące dodatek do prozy tego pisarza. Być może to początek, ukłon autora w stronę coraz to młodszych czytelników. Kto wie...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Koszmarne komando David Dastmalchian, Jesús Hervás

  Patrząc na ten komiks, trudno nie odnieść wrażenia, że DC trochę nie ma pomysłu na nowe, więc sięga do tego, co już kiedyś było, ale zbytn...