Podziemne miasto Łukasz Henel

/WYDAWNICTWO VIDEOGRAF/ Czytając książkę"Podziemne miasto", miałem wrażenie uczestnictwa we wszystkich wydarzeniach, które doprowadziły do interesującego finału. Nasi bohaterowie musieli się zmierzyć nie tylko z nieprzyjazną naturą, czy diabolicznym agentem KGB, ale i z mrożącą krew w żyłach grozą, z podziemnych bunkrów, które Niemcy opuścili w popłochu, pozostawiając wszystko na pastwę losu. Poruszając się po grząskim gruncie, postaci odkrywają coś, co na zawsze może odmienić, nie tylko nasze ziemie, ale i resztę świata.Muszą działać szybko i działać niezwykle skutecznie.Czasu mają mało, szczególnie, że po piętach depcze im szajka rosyjskich bandytów, w mundurach wojskowych. Ciekawa i zajmująca lektura, która utwierdziła mnie w jednej rzeczy, a mianowicie w tym, że polscy twórcy tworzą coraz bardziej złożone i ciekawe powieści, a nie zawsze tak było. Chwała im za to, czytajcie książki naszych pisarzy, bo warto.

Komentarze