Z Archiwum X. Żywiciele

/WYDAWNICTWO SINE QUA NON/ Komiksów nie czytuje i nie zamierzam się zagłębiać w tą gałąź literatury, ponieważ uważam, że obrazki z tekstem to raczej dzieciom przystoją, a nie dorosłym, ukształtowanym osobom.Oczywiście będąc młodym pacholęciem czytałem i mam nawet ulubione cykle komiksowe, które do dzisiaj wywołują uśmiech na mojej pomarszczonej twarzy... Komiks Z Archwum X -Żywiciele, trafił do moich rąk tylko dlatego, że w swojej naiwności wziąłem go za powieść, dziejąca się w uniwersum świetnego skądinąd serialu.Ot, durny ja. Sama historyjka obrazkowa to kilka mrożących krew w żyłach opowieści, które nawiązują do powstającego właśnie kolejnego sezonu serialu. Oficjalna kontynuacja, jak mi wyłuszczył pewien maniak komiksów. Ciekawe i z pomysłem przedstawione historie to trzeba przyznać.Miło było spotkać starych znajomych znanych z serialu w nowej odsłonie.Jako, że znawca nie jestem, mogę powiedzieć tylko tyle, że rysunkowo komiks przedstawia się wyjątkowo przyjemnie i jakby to nie brzmiało realistycznie. Dodatkowym plusem jest świetne wydanie w twardej oprawie, na tak zwanym kredowym papierze. Dla maniaków obrazków jak najbardziej, dla fanów Muldera i Scully owszem.

Komentarze

Prześlij komentarz