Więcej krwi Jo Nesbø

/WYDAWNICTWO DOLNOŚLĄSKIE/ Jon ucieka przed zemstą Rybaka, najważniejszego gangstera w Oslo, którego zdradził. Kieruje się na daleką północ Norwegii i ukrywa się w leśnej czatowni, gdzie pomaga mu tylko Lea, samotna matka i jej syn, Knut. Słońce północy, które nigdy nie zachodzi, powoli doprowadza mężczyznę do obłędu, a ludzie Rybaka są coraz bliżej...Tyle dowiadujemy się z okładki. Sama powieść napisana jest jakimś dziwnym stylem, który w jednym momencie skłaniał mnie do obracania kolejnej strony, a z drugiej powodował chęć rzucenia książki w kąt i do zapomnienia o niej. Powoli i mozolnie wspinamy się na tą górę. Szczyt daje pewną satysfakcję, ale bez żadnych rewelacji. Jestem rozczarowany i na jakiś czas skończę z kryminałami jako takimi. Więcej krwi - tytuł do czegoś zobowiązuje, ale to zaledwie parę kropel. To tyle.Kto lubi, ten wręcz usypiający styl powieści norweskiego pisarza, może przeczytać. Ja zasnąłem i nie wiem kiedy się obudzę.

Komentarze

  1. Zgadzam się. Ja kilkakrotnie sięgałam po powieści Jo Nesbo i zawsze byłam zmęczona jego stylem pisania. Udało mi się skończyć tylko jedną z książek napisanych przez tego autora i więcej prób zmierzenia się z jego twórczością nie podejmę.... ale z kryminałów jako takich nie zamierzam rezygnować.

    OdpowiedzUsuń
  2. Syn był świetny, a potem coraz gorzej, to prawda.Nie wiem co Ty czytałaś.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz