Sylaboratorium Ewa Nowak, Agnieszka Frączek i inni...


/EGMONT POLSKA/

Egmont Polska przoduje w wydawaniu pozycji, które przez zabawę uczą, a jednocześnie są świetnie wydane. Młody czytelnik zapewne ma wielką frajdę zagłębiając się w lekturę tak wydanej książki. Bowiem są to nie tylko dzieła poszerzające wiedzę, jak ostatnie tomy opisujące zwierzęta z całego świata genialnie zilustrowane, ale i takie z których można się wiele dowiedzieć chociażby o pisowni poszczególnych słów, ale także można poznać ich znaczenie.

Sylaboratorium, to pięknie wydane, jak sama nazwa wskazuje laboratorium, w którym widzimy jak tworzy się różne wyrazy. Jedne są znane, drugie trochę mniej, ale zapewne każdy z tych wyrazów coś oznacza. Książka zaczyna się od Apokalipsy, czyli czymś co powinno nadejść na samym końcu. Później jest coraz lepiej. Atencja, bambuko, czy mezalians. Każdy z tych wyrazów i o wiele więcej ma tutaj swój udział. Zabawne wyjaśnienie, dodatkowo zilustrowane. 

Podsumowując. Doskonałe dzieło dla każdego małego odkrywcy. Dowiedzieć się można nie tylko znaczenia, jak już wspominałem, ale i całość zawiera mnóstwo zabawnych wierszyków i opowieści. I na koniec.
"Kiedy już wiesz, co to jest bakista i capstrzyk, znasz historię zbója Ździebki i pożerającego własny ogon Uroborosa, a zatem-jesteś ERUDYTĄ, możesz także zostać SŁOWOTWÓRCĄ!"
Na końcu książki można znaleźć arkusze z literami-naklejkami. Można je wyciąć i ułożyć własne słowa i nadać im własne znaczenie.
Polecam.

Komentarze