wtorek, 11 października 2016
Atak tajemniczych kucharek Pamela Butchart
/ZIELONA SOWA/
Książki dla dzieci, przeżywają ostatnimi czasy niejakie odrodzenie.Pamiętam, gdy narzekano, że dla dzieci, czy młodzieży nie ma żadnej książki na którą warto zwrócić uwagę.Bo nie chodzi o to, żeby sięgać od razu po poważne dzieła, ale stopniowo poszerzać sobie horyzonty czytelnicze.
"Atak tajemniczych kucharek", wziąłem przede wszystkim ze względu na uroczy tytuł.Intryga wyzierająca z tej nazwy skłoniła mnie do lektury tejże książki, a młodzieżą byłem, nie pamiętam kiedy.Ale mniejsza z tym.
Cała opowieść rozgrywa się w pewnej szkole, w której grupka przyjaciół najbardziej nie cierpi momentu, w którym trzeba zejść do stołówki i zjeść jakiś obrzydliwy posiłek.Na dokładkę, kucharki przeszły zadziwiająca przemianę, a potrawy serwowane przez nie są coraz dziwniejsze.Gdy więc pewnego dnia znika jedna z dziewczynek, przyjaciele nie mają wątpliwości, że to sprawka kucharek...Co dalej, jak potoczy się całe śledztwo, czy Marysia się odnajdzie?Przekonajcie się sami.
Urocza i pełna ciepłego humoru opowieść.Sympatyczni bohaterowie, którzy wzbudzą na pewno uwagę czytelników.Zabawne rysunki także umilają lekturę.Nie żałuję czasu spędzonego nad tą powieścią, chociaż raczej wiekowo nie jest przeznaczona dla mnie.Ale cóż, po to powstają różnego rodzaju publikacje, aby je czytać.Polecam młodszym i starszym czytelnikom.
Cudowne konstrukcje wzniesione z bloków w grze Minecraft Kirsten Kearney
/ZIELONA SOWA/
Minecraft, to niezwykle popularna, polegająca na budowaniu, odkrywaniu, walczeniu z różnego rodzaju stworzeniami gra.Można by powiedzieć jak każda.Niszczenie, zbierania produktów, tworzenie, to również zalety tej gry.Gra, powstała w 2011 roku i od tego czasu zyskała niezwykłą popularność wśród wszystkich wielbicieli różnego rodzaju gier.Jej cechą szczególną jest niezwykły efekt"pikselozy" wszelkich obiektów.Efekt ten, mimo, że technika pozwala na to, nigdy nie został zmieniony.Oczywiście to wielkie uproszczenie.
Bazując na popularności owej gry powstało mnóstwo poradników, filmików, które mają pomagać jak i informować, co nowego w grze.
"Cudowne konstrukcje.Wzniesione z bloków w grze Minecraft", to właśnie taki poradnik przedstawiający co można zbudować z bloków w tejże grze.Poczynając od starożytnych budowli, po nowoczesne wieżowce.Można stworzyć wszystko, ogranicza nas tylko nasza własna fantazja.
Książka podzielona jest na kilkanaście rozdziałów.Każda z tych budowli zawiera poradnik, jak krok po kroku zbudować dany obiekt, co znacznie ułatwi budowanie graczom.Ukazane są tu także liczne ciekawostki, oraz mnóstwo kolorowych zdjęć, które przestawiają gotowe budowle.
Pozostaje mi polecić.Zapraszam do lektury, po której można przystąpić do konstruowania niezwykłych dzieł w tej ciekawej rozgrywce.Ogranicza nas tylko nasza wyobraźnia, a ta jest bezgraniczna.Nie musisz się spieszyć, a budowle nie muszą być doskonałe.Na tym właśnie polega urok tej gry.
Obłęd Hegemona Krzysztof Janicz, Tomasz Samojlik i inni...
/EGMONT POLSKA/
Janusz Christa, to twórca, niezwykle sympatycznych, doskonale narysowanych postaci.Na jego komiksach wychowało się kilka pokoleń czytelników i serie stworzone przez tego rysownika w ogóle się nie starzeją.Każdy powinien poznać, takie jest moje zdanie.
"Obłęd Hegemona", to pierwszy tom nowego cyklu przygód Kajka i Kokosza, stworzony przez nowych, utalentowanych rysowników.
Czy to będzie, nowa twarz Hegemona, czy szkoła zbójów Łapignata, każdy z nich sprawi, że "starym" czytelnikom przypomni się seria, która sprawiła im wiele radości, a nowi przekonają się czemu ten cykl wywołuje tak pozytywne emocje.
"Obłęd Hegemona", przypomina historie opowiadane przez Christę, sposobem rysowania postaci, pozostałe wykonane są techniką typową dla rysowników, którzy podjęli się tej przygody, jednak nie utraciły one typowego dla Janusza Christy humoru sytuacyjnego przedstawionego w poszczególnych scenach.Powrót udany, czekam na kolejne tomy nowej serii.Zachęcam również do sięgnięcia po oryginalną serię.
Szare Smerfy Thierry Culliford
/EGMONT POLSKA/
Smerfy wszyscy znają, a co jakiś czas powtarzają również serial, o tych niebieskich stworkach, a co za tym idzie, każdy może się z nimi zaznajomić, jeśli oczywiście ich nie zna.Ostatnimi czasy powstały również filmy kinowe o tych błękitnych maleństwach.Peyo stworzył niezwykle sympatyczne postaci, a równowagę dla ich dobroci tworzy czarodziej Gargamel ze swoim osławionym kotem Klakierem.Po jego odejściu serię kontynuuje jego syn Thierry.
Smerfy żyją sobie spokojnie, w zgodzie i harmonii.Jednak pewnego dnia ich zachowanie diametralnie się zmienia i zaczynają się kłócić między sobą.Papa Smerf postanawia to zmienić...
Pewnego dnia nasi przyjaciele odkrywają drugą wioskę pełną Smerfów.Tym razem stworki te nawet nie przypominają typowych Smerfów.Kłócą się między sobą, nie zważają na nic i coraz bardziej wpływają na życie drugiej wioski.Sytuacja się zaognia.Co dalej, skąd się wzięły tajemnicze złośliwce? Przekonajcie się sami.
Przeuroczy komiks który przeczytałem, a raczej obejrzałem z uśmiechem na ustach.Sympatyczni bohaterowie, ciekawe przygody, super!Dzieci będą zachwycone.Zachęcam do lektury.
niedziela, 9 października 2016
Prawdodziejka Susan Dennard
/SINE QUA NON/
PRZEDPREMIEROWO
Tak się jakoś złożyło, że ostatnimi czasy czytam dużo książek których akcja osadzona jest w jakiejś magicznej krainie, albo pomijając aspekty samej rzeczywistości istoty występujące tu i ówdzie, są ze wszech miar czarodziejskie.Mają albo rozliczne talenty, wskazujące na jakąś interesującą moc, bądź same w sobie są magiczne.Jako, że lubię takie klimaty, nie narzekam zbytnio, tym bardziej jestem zadowolony, po zapoznaniu się z powieścią, którą opiszę poniżej.
"Prawdodziejka", bo taki tytuł nosi owa publikacja, to pierwszy tom całkowicie nowego cyklu, który już podbija światowe listy, stając się ulubioną lekturą rzeszy czytelników.Czy to uznanie zasłużone? Cóż, przedstawię może o co chodzi w tym dziele i sami zdecydujcie.
Dwie młode, a przede wszystkim utalentowane czarodziejki, wpadają w tarapaty, przy których ich wcześniejsze problemy schodzą na plan dalszy.Pozbawione środków do życie, uzbrojone jedynie w swoje zdolności ruszają na podbój świata.A jeden z tych talentów, to najbardziej poszukiwana umiejętność, której od wieków wszyscy pragną i pożądają.Safi potrafi bowiem odkryć i zdemaskować każde najbardziej nawet ukryte kłamstwo.Za podzielenie się swoim talentem, mogłaby opływać w luksusy, nie chce jednak aby wykorzystano ją w konflikcie, który od wieków toczy się między imperiami.Natomiast jej towarzyszka sama nie wie czy posiada jakikolwiek dar.Akcja się zagęszcza kiedy okazuje się, że wojna która puka do drzwi może nawet unicestwić świat.Jak się zachować, czy stanąć do walki.Odrzucić swoje zasady i poddać się biegowi wydarzeń? Przekonajcie się sami.
(Opis książki, jest niemal zgodny z tym widniejącym na okładce, zgadza się.Uważam bowiem, że każdy kto chce poznać tą historię powinien sięgnąć po powieść, a nie sugerować się czyimś streszczeniem.)
Dwie bohaterki, każda z nich indywidualnie sprawia, że zgrzytam zębami, ale razem to najciekawsza para pań, z jakimi miałem do czynienia, od dawna.I to nawet nie tylko na łamach jakiejś powieści.Świat towarzyszący całej tej intrydze również daje duże pole do popisu i mam nadzieję, że autorka, w kolejnym tomie postara się bardziej nam przybliżyć swoje wyobrażenia o tym wszechświecie.Pozostaje mi polecić i czekać na kolejną tak udaną podróż.
Premiera 12 października.
Jego ekscelencja na herbatce z Göringiem Piotr Kitrasiewicz
/MG/
Piotr Kitrasiewicz to poeta pisarz, dziennikarz, autor audycji radiowych.
Jego najnowsza książka opowiada o dyplomatycznych zawirowaniach w przedwojennym Berlinie, oparta w dodatku na autentycznych wydarzeniach.
Józef Lipski, to dyplomata polski, który obejmuje ambasadę w Berlinie i może, nie jako od środka obserwować coraz większy fanatyzm i rośnięcie w siłę nazistów.Ambasador, był niezwykle ciepło przyjmowany przez najwyższych dostojników niemieckich.Mało tego, był zapewniany, że pakt o przyjaźni i nieagresji podpisany między Polską i Niemcami, będzie respektowany, nawet gdyby doszło do wybuchu wojny.Proponowany był nawet sojusz, ewentualnie skierowany przeciw ZSRR.Wierząc w deklarację możnych niemieckich, Lipski, zaczął się orientować, że to nic nieznaczące pustosłowia, które w żadnym wypadku nie będą respektowane.Czas pokazał, że miał rację.
Ciekawa książka, która sprawiła mi kłopot przede wszystkim tym, że opowieść tu przedstawiona jest prawdziwa, mimo to ukazana w nieco inny sposób.Mnóstwo postaci które znamy z historii, a wśród nich tak znane jak Kiepura, czy najsłynniejsza polska aktorka Pola Negri.Oczywiście nie wspominam tu o faszystach i ich przywódcach, z Hitlerem na czele.Jednym słowem warto przeczytać i zastanowić się, co by było gdyby Polska zgodziła się przystąpić do koalicji przeciw ZSRR.Czy byłoby lepiej? Raczej wątpliwe.
Miasto dżinów. Rok w Delhi William Dalrymple
/NOIR SUR BLANC/
Indie, większości z nas jawią się nam jako egzotyczny kraj, w którym magia nie zanikła a na każdym kroku możemy natknąć się na dowody, że ten kraj, w swojej historii, miał nieraz tak piękne momenty, że po prostu trzeba je poznać, bo warto.Z drugiej strony, to miejsce pełne kontrastów, w którym bogactwo, na niewyobrażalnym poziomie, styka się tu z nędzą, a kasty nadal wiodą swoje odwieczne spory.
"Miasto dżinów.Rok w Delhi", to niezwykle interesująca pozycja, w której autor zawarł swoje przemyślenia, odczucia, które mu towarzyszyły podczas okresu, kiedy to mieszkał w niezwykłym kraju, jakim są Indie.Stykał się tu nie tylko z nowoczesnością, ale i z prastarymi rytuałami, zwyczajami, które są praktykowane do dzisiaj i co najważniejsze, wcale to nie razi, a mamy już przecież XXI wiek.Opisuje tu także, jak już wspomniałem kontrasty, jakie występują między bogatymi i biednymi.Wciąż żywy jest tu okres, kiedy to Indie podzieliły się na dwa państwa, a Pakistan, do dzisiejszego dnia jest jednym z największych wrogów indyjskich.Tysiące języków, setki religii i to wszystko w państwie, które ma ponad miliard osób je zamieszkujących.
Mozaika złożona z tysiąca barw, która została złożona w tę książkę.Wspaniała opowieść, która mnie zachwyciła.Nietypowy reportaż, wzbogacony ciekawymi rysunkami.Polecam, nie tylko wielbicielom tamtych rejonów.
Potworna MarcyKate Connolly
/CZY-TAM./
Baśniowe krainy mają to do siebie, że postaci je zamieszkujące są niezwykłe, bądź mają jakieś niezwykłe moce, którymi się dzielą z każdym.Nie zawsze te przymioty przynoszą same dobre rzeczy, ale nawet kraj baśniowy rządzi się swoimi prawami.Zło i dobro toczą odwieczną walkę i szala nie raz, nie dwa razy przechyla się na którąś ze stron.Bohater, albo dąży do tego aby pokonać zło, albo jest biernym obserwatorem, który pod wpływem jakiegoś impulsu rusza do walki.
Kymera to niezwykła dziewczyna, która wiedzie spokojne życie na odludnej farmie.Stworzona przez swojego ojca, nie jako od nowa, ma pewne nietypowe umiejętności, które wykorzystuje chętnie aby pomóc nieszczęśnikom.
A dzieje się wiele.Potężny i złowrogi czarownik, od lat wykrada dziewczyny z pewnego miasta, które w wyniku jego czaru zapadają na tajemnicza chorobę, a po pewnym czasie znikają bez śladu.Kymera jest więc szczęśliwa, kiedy ojciec nakazuje jej porywać uśpione dziewczyny i sprowadzać je do ich domu, a tym samym uchronić od gorszego losu.Wydarzenia sprawiają, że "potworna" zaczyna wątpić w swoją misję i w jej rezultaty.Czy pokona czarownika? Co z zaklętymi dziewczynami? Przekonajcie się sami.
Bardzo sympatyczna i wciągająca opowieść.Trochę mnie zawiodła Kymera, która ze swoją naiwnością wplątywała się co rusz w nowe tarapaty.Być może sprawiła to izolacja, w jakiej przyszło jej żyć, nie wiem.Poza tym baśń ta na pewno warta jest naszej uwagi.Nieważne, że według okładki powieść ta przeznaczona jest raczej dla młodszych czytelników, mnie się podobała.Tajemnicze stwory, stworzona nie jako od nowa istota, która, mimo swojej odmienności potrafiła przeciwstawić się tyranii, niezwykłe zakończenie.To trzeba poznać, więc z tego miejsca polecam.
sobota, 8 października 2016
O smoku spod Wawelu Wojciech Widłak
/EGMONT/
Mały czytelnik, ma to do siebie, że długie i nużące dla niego opowieści, mogą szybko go zniechęcić do czytania.Dobrym rozwiązaniem zatem, jest podsuwanie w takim przypadku najpierw króciutkich i zabawnych historyjek, które zachęcą do sięgnięcia po trochę obszerniejsze lektury.
Przykładem takiej pozycji, jest książeczka"O smoku spod Wawelu"Mamy tu przedstawioną skróconą wersję perypetii szewczyka Dratewki który swoim sprytem pokonał groźnego smoka, który straszył mieszkańców Krakowa.
Objętościowo jest to zaledwie 31 stron, jednak autorowi udało się tu zawrzeć całą tą wspaniałą opowieść.Dodatkowo całość wzbogacona jest licznymi, zabawnymi ilustracjami, które pomagają śledzić całą akcję.Także tutaj mamy wyszczególnione niektóre słowa, które można czytać sylabami, a sam tekst pisany dużą czcionką, znajduje się na dole strony, także początkujący czytacz, może pomagać sobie palcem przesuwając nim po tekście.
Planety Pana Mikołaja Anna Czerwińska-Rydel
/EGMONT/
Kolejna z pozycji przeznaczona typowo dla dzieci.Jednak nie jest to opowieść, wydana tylko dla rozrywki.
Mikołaj Kopernik, zapewne jest znany każdemu z nas.Tym, razem w opowiadaniu, przeznaczonym dla małych czytelników, mamy przedstawione kulisy, powstania odkrycia, że to Ziemia kręci się wokół Słońca."Wstrzymał Słońce, ruszył Ziemię", każdy to wie!.
Tym razem książeczka ta oprócz zaznajomienia czytacza z całą historią, ma także wyszczególnione słowa, przeznaczone do czytania głoskami, cała opowieść napisana jest dużą czcionką.Tekst znajduje się na dole strony, także mały czytelnik, początkujący w tym zacnym zajęciu może łatwo pomagać sobie palcem, w składaniu poszczególnych słów.Oczywiście mamy tu także mnóstwo kolorowych ilustracji.
Fredek i jeden do pary Zofia Stanecka
/EGMONT/
Ostatnio czytając książki, przeznaczone typowo dla dzieci, dochodzę do wniosku, że są to bardzo mądre, a przede wszystkim wzbudzające emocje pozycje.Wystarczy wspomnieć serię dla dzieci o zwariowanym kosmicie Ferdku i jego perypetiach na Ziemi.
"Fredek i jeden do pary", to jedna z tych opowieści.Następca tronu z odległej planety przybywa na naszą planetę i od razu wpada w tarapaty.Oczywiście znajduje także wspaniałych przyjaciół, z którymi postanawia posprzątać trochę naszą zabałaganioną planetę.
Sympatyczna opowiastka, podczas lektury której, dzieci nie powinny się nudzić, a dodatkowo, mogą rozwiązywać różnego rodzaju zagadki i łamigłówki.Kolorowa, pełna ilustracji, jest na prawdę wspaniale.Polecam.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Ewangelia według Orli Eoghan Walls
Są książki, które czyta się szybko i zapomina tydzień później. Są też takie, które zostają jak dziwny sen — niby niewyraźny, ale wraca nagl...










