piątek, 22 stycznia 2016
Zamek Soria Moria. Baśnie norweskie Peter Christen Asbjørnsen, Jørgen Moe i inni...
/WYDAWNICTWO MEDIA RODZINA/
Ponure lasy, pełne niebezpiecznych zwierząt, rwące potoki, rojące się od ryb, nieprzebyte i groźne góry, do tego książęta zaklęci, dla odmiany w białe niedźwiedzie,a nie w prozaiczne żaby.Złe czarownice, ogromne trolle, wszystko aż kipi niesamowitością.
W takiej scenerii, rozgrywają się opowieści, z książki, którą mam przed sobą.Zamek Soria Moria.Baśnie norweskie.Nie są to przesłodzone baśnie, w rodzaju Królewny Śnieżki.Wszystkie te postaci, wzięte prosto z mitów i przypowieści, pełne są przewrotności, odwagi, a także odrobinę zwariowane.
Oczywiście, każda z tych klechd, kończy się morałem.Nie są to jednak konkluzje, do których jesteśmy przyzwyczajeni.Absurd, goni absurd, jednak nie są to przestrogi jałowe.Nie ma tu nic w rodzaju"I żyli długo i szczęśliwie",
tylko"A ta narzeczona tak mu się spodobała, że-jak wieść głosi-nigdy więcej żadnej się nie oświadczał."
Oczywiście, mamy tu odpowiednika naszego głupiego Jasia, który swoim sprytem, potrafi wywieść w pole groźne trolle.A stare czarownice pękają ze złości, gdy coś nie idzie po ich myśli.
Wszystko, to okraszone sporą dawką niedorzecznego humoru, co dodatkowo sprawia, że zbiór ten czyta się z uśmiechem na twarzy.Nieważne, czy masz lat 12, czy 56, ta książka jest dla każdego.W końcu, w każdym z nas drzemie dziecko.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Koszmarne komando David Dastmalchian, Jesús Hervás
Patrząc na ten komiks, trudno nie odnieść wrażenia, że DC trochę nie ma pomysłu na nowe, więc sięga do tego, co już kiedyś było, ale zbytn...

Chętnie przeczytam :)
OdpowiedzUsuńWarto :)
OdpowiedzUsuń