Tytuł by mnie nie zachęcił, kojarzy mi się z Atakiem krwiożerczych pomidorów ;)
Ale książka świetna :)
No i kolejny dodatek do „Lanfeusta” trafił na polski rynek. Sam „Lenfesut” (a wiele było serii o tym bohaterze, także całe mnóstwo poboczny...
Tytuł by mnie nie zachęcił, kojarzy mi się z Atakiem krwiożerczych pomidorów ;)
OdpowiedzUsuńAle książka świetna :)
OdpowiedzUsuń