niedziela, 15 lutego 2026

Ród Brainiaca. Superman. Tom 3 Galmon Edwin Williamson Joshua Sandoval Rafa

 



Ostatni tom Supermana od Joshuy Williamsona. Nie powiem, cieszę się, bo jednak ten scenarzysta nie jest moim ulubieńcem, ale… Nie wiem czemu wydawca podaje, że to ostatni tom, skoro seria tu się nie kończy, a i Williamson nadal ją potem pisał (z tym, że np. „Action Comics” będzie pisała Gail Simone), ale jest jak jest. A jak wypada sam komiks? A no o dziwo całkiem fajnie, z konkretną akcją i sporą ilością stron.


 Jeśli chodzi o sam komiks, to mamy tu typowy superbohaterski akcyjniak – jak ktoś lubi, będzie zadowolony. Ta historia ma iście eventowe zacięcie, pełno tu postaci – dla mnie największy plus to gościnny udział Lobo, bo Ostatniego Czarniana uwielbiam – i szybkiego tempa. Na nudę nie ma tu miejsca, dzieje się dużo i bez przedłużania ani przegadywania. No i rzecz ma fajny klimacik.


Ale o tym klimaciku decydują rysunki. I one stanowią najlepszą część komiksu. Popatrzyć naprawdę jest na co, grafiki są dość realistyczne, dopracowane, nie unikają czerni, a kiedy trzeba są i szybkie, dynamiczne i widowiskowe także. Wspiera je w tym naprawdę dobry, kładziony z głową kolor, w którym może i mamy sporo efekciarstwa, ale i efektowny też jest. Po prostu komiks, który ogląda się jak kinowe megahity z dużym budżetem, którego większość poszła na efekty specjalne.


Jak na Williamsona, dobry tom. Jak na Supermana, spoko komiks – typowy, ale nierozczarowujący. I tak samo można określić go, traktując po prostu jako superbohaterszczyznę. Lubicie Supermana i mało Wam jego nowych przygód? No to sięgnijcie, czeka na Was niemal 250 stron widowiskowej rozrywki, a tego właśnie oczekujcie.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Samuraj. Deadpool. Tom 1 Sanshiro Kasama Hikaru Uesugi

Deadpool łamie kości. Deadpool łamie czwartą ścianę. A teraz jeszcze łamie granice i wskakuje do mangi. No bo czemu nie? Miecze samurajskie...