niedziela, 11 maja 2025

Niewidzialne Bernard Minier




Bernard Minier to nazwisko dobrze znane wszystkim miłośnikom thrillerów psychologicznych i kryminałów z najwyższej półki. Po sukcesach serii z Martinem Servazem oraz intrygującym tomie „Lucia”, autor powraca z drugą częścią nowego cyklu, zatytułowaną „Niewidzialne”. To powieść mocna, dojrzała i boleśnie aktualna – łącząca sprawną intrygę kryminalną z portretem społeczeństwa pogrążonego w kryzysie.


To nie jest tylko opowieść o morderstwach – to przemyślana diagnoza współczesnej Europy, która każe zadać sobie pytanie: kto tak naprawdę jest „niewidzialny”? Akcja powieści toczy się dwutorowo. W hiszpańskiej Galicji bez śladu znikają młode kobiety – najczęściej biedne, wykluczone społecznie, pozbawione rodzin. Brakuje świadków, nie ma ciał, nie ma śladów. Jedynym, co je łączy, jest samotność. Równocześnie w Madrycie ktoś brutalnie morduje ludzi z elity finansowej, zostawiając po sobie niepokojący manifest: „Śmierć bogaczom”.


Do sprawy zostaje przydzielona porucznik Lucia Guerrero – znana już z poprzedniego tomu, silna, niepokorna i pełna wewnętrznych sprzeczności. Chociaż jej oficjalnym zadaniem jest rozwikłanie zagadki madryckich egzekucji, Lucia nie może przestać myśleć o zaginionych kobietach. Coś w tej sprawie nie daje jej spokoju – i nie bez powodu. Obie historie zaczynają się splatać, prowadząc ją do urokliwego, ale i mrocznego miasteczka Cuenca, gdzie cienka granica między ofiarą a oprawcą coraz bardziej się zaciera.

Minier w „Niewidzialnych” nie oszczędza czytelnika. Stawia pytania o biedę, nierówności społeczne, rolę kobiet w społeczeństwie i system, który coraz bardziej przypomina maszynę miażdżącą jednostki. Zaginione kobiety stają się symbolem – ich zaginięcie nikogo nie obchodzi, bo były „nikim”: sprzątaczkami, bezrobotnymi, migrantkami. Jednocześnie elita Madrytu drży, bo w ich świecie pojawił się ktoś, kto nie tylko zabija, ale i upokarza.

Minier wplata w tę opowieść wiele warstw społecznych i emocjonalnych – od lęku przed obcym, przez mizoginię, po krytykę kapitalistycznego systemu, w którym bogactwo daje bezkarność. Mimo że to fikcja, nietrudno odnieść wrażenie, że opisuje nasze tu i teraz. To książka dla tych, którzy w thrillerze szukają nie tylko rozrywki, ale i głębi. Jednym z najmocniejszych elementów książki jest bohaterka. Lucia Guerrero to policjantka z zasadami, ale też kobieta w świecie, który nieustannie ją testuje. Jej życie osobiste dalekie jest od ideału, a zawodowe decyzje często stawiają ją pod ścianą. Nie jest superbohaterką – jest człowiekiem. Dzięki temu łatwo się z nią utożsamić. Minier pozwala nam wejść do jej głowy, zrozumieć motywacje, lęki i ból. To bohaterka na miarę naszych czasów – silna, ale nie niezniszczalna.

Minier pisze gęsto, z dużą dbałością o szczegóły. Opisy miejsc – czy to szarego Madrytu, czy wilgotnych wzgórz Galicji – budują klimat zagrożenia i obcości. Autor z dużym wyczuciem balansuje między dynamiczną akcją a chwilami refleksji. Jego styl jest dojrzały, miejscami niemal literacki, ale nie traci tempa i nie pozwala na nudę. Co ciekawe, mimo że książka porusza ciężkie tematy, nie brakuje w niej subtelnych momentów czułości, współczucia czy – rzadko, ale jednak – humoru. To wszystko sprawia, że „Niewidzialne” to thriller pełnokrwisty – nie tylko w sensie gatunkowym, ale i emocjonalnym. „Niewidzialne” to powieść, która wciąga bez reszty i nie pozwala przejść obojętnie. Bernard Minier udowadnia, że thriller może być jednocześnie trzymający w napięciu i społecznie zaangażowany. To książka, która zadaje trudne pytania i nie udziela łatwych odpowiedzi. Dla jednych będzie to mroczna rozrywka na kilka wieczorów, dla innych – literackie lustro współczesności.

Jeśli szukasz thrillera, który ma coś do powiedzenia – nie tylko o zbrodni, ale i o tym, jak łatwo w dzisiejszym świecie stać się „niewidzialnym” – ta książka jest dla Ciebie.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Koszmarne komando David Dastmalchian, Jesús Hervás

  Patrząc na ten komiks, trudno nie odnieść wrażenia, że DC trochę nie ma pomysłu na nowe, więc sięga do tego, co już kiedyś było, ale zbytn...