Złodziej luster Martin Seay


/CZARNA OWCA/

Książki historyczna od dawna cieszą się powodzeniem. Jednak, prawdę mówiąc tematyka większości jest taka sama, mimo że nie wszystkie przecież dzieją się w tym samym czasie. Autorzy więc starają się urozmaicać swoje"wymysły" różnymi dodatkami. Ubarwiają więc swoje powieści nietypowym bohaterem, którego próżno szukać w relacjach historycznych, albo ożywiają akcję nietypowym losem jaki spotyka, dajmy na to postać której życie jest całkiem dobrze poznane. Innym zabiegiem jest stworzenie dzieła, którego akcja dzieje się tylko w odległej przeszłości.

I tak mniej więcej jest w przypadku powieści"Złodziej luster". Zaczynając od twórców niezwykłego wynalazku, jakim było lustro weneckie, po niezwykłą opowieść której akcja dzieje się współcześnie w Las Vegas. Wszystkie te opowiastki łączą niezwykłe zjawiska ocierające się o niesamowitość, oraz szalone przygody jakie towarzyszą każdej z tych przypowieści. Wszystkie te wydarzenia połączy ... Po więcej zapraszam do lektury.

Słowem podsumowania, według mnie to prawda co piszą o tej publikacji. Połączenie zjawisk nadprzyrodzonych, z historią i przygodowym szaleństwem. Jest tylko małe zastrzeżenie, a przynajmniej dla mnie jest praktycznie nie do przekroczenia. Autor zastosował tu zabieg którego nie znoszę. Nie ma tutaj tradycyjnego podziału na dialogi. Wszystko pisane jest jednym "ciągiem". Coś takiego trudno mi przełknąć w jakiejkolwiek opowieści. Chyba, że broni się ona znakomitym poprowadzeniem bohaterów i ich perypetie są więcej niż ciekawe, A tutaj tak jest. Zachęcam więc do przeczytania.

Komentarze