W labiryncie wspomnień Anne Jacobs


/PRÓSZYŃSKI I S-KA/

Po całkiem interesującym pierwszym tomie, przyszła pora na ciąg dalszy opowieści, który, mogę to już oznajmić, także przypadł mi do gustu.
Początek wieku, to praktycznie zachłyśnięcie nowymi technologiami i wynalazkami. To także czas, kiedy I wojna światowa odmieniła świat.

I właśnie w czasie trwanie Wielkiej Wojny toczy się akcja tej części. Jest rok 1916. Melzer, bogaty i wpływowy właściciel fabryki, staje przed faktem dokonanym. Część jego olbrzymiej posiadłości zostaje przekształcona w lazaret. Trafiają tu osoby, dla których wojna już na samym początku okazała się bezlitosna. Poznana przez nas już wcześniej Marie, musi pogodzić się z faktem, że jej mąż znalazł się w niewoli. Na dokładkę w posiadłości pojawia się tajemniczy mężczyzna, który ma wobec niej własne plany...

W sumie sympatyczna powieść, do której fabuły nie mam praktycznie zastrzeżeń. Dobrze się czyta, bohaterów poznajemy w zupełnie nowych sytuacjach. Bezsens wojny, także udało się przedstawić w miarę wciągająco. Także polecam.

Komentarze