piątek, 23 czerwca 2017
Grimm City. Bestie Jakub Ćwiek
/SQN/
Grimm City, to miasto wzniesione na ciele olbrzyma, który pewnego dnia runął z nieba... Na jego przypominającej ropę krwi, całe miasto czerpie zyski stosując ją nie tylko do napędzania wszystkich możliwych pojazdów, ale i do oświetlania miasta i o wiele więcej. Nad miastem, wisi wieczny smog, a mieszkańcy próbują tylko przetrwać, nurzając się codziennie w beznadziei. Tutaj nie ma sprawiedliwości, chociaż trzeba przyznać, że niektórzy stróże prawa robią co mogą, aby zmienić tą sytuację.
W takiej ponurej scenerii toczą się równolegle dwie opowieści.
Jedna to sprawa Drwala, osławionego seryjnego mordercy, który porywa niewiasty, a następnie rąbie na małe kawałki. Miasto ogarnia strach.
Druga, to skomplikowana sprawa morderstwa pewnego prominentnego mieszkańca, który jest także szychą w jednej z rodzin mafijnych. Wszystkie te sprawy łączy pewien inspektor, wściubiająca nos w nieswoje sprawy dziennikarka, pewien były bokser, zwany Bestią, oraz jego córka.
Poznajemy także kolejną ofiarę Drwala, Cherry, która, zupełnie jak Szeherezada snuje swoje opowieści, którymi-być może ocali życie, nie tylko sobie. Po więcej zapraszam do książki.
Druga część jest nawet lepsza od tomu wcześniejszego. Ten wyrywek z historii Grimm City, można czytać, bez konieczności znajomości wcześniejszych opowieści. Tamta sprawa-jak pamiętamy utalentowanego muzyka jest tylko wspomniana.
Sama powieść skojarzyła mi się czarno-białymi filmami, w których szlachetny bohater walczył z resztą świata, jednak nie jest całkiem dobre porównanie. Mamy tu mnóstwo nawiązań do znanych baśni i legend, jak choćby słynny olbrzym, czy Zła Królowa, która w tym przypadku jest tylko trochę inna niż w znanej baśni. Albo Święta Księga, zawierająca opowieści takie jak ta o pewnej księżniczce, która po ukłuciu wrzecionem ...
Nie pozostaje mi nic innego, jak polecić, zachęcić do lektury.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Koszmarne komando David Dastmalchian, Jesús Hervás
Patrząc na ten komiks, trudno nie odnieść wrażenia, że DC trochę nie ma pomysłu na nowe, więc sięga do tego, co już kiedyś było, ale zbytn...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz