Miasto w ogniu Garth Risk Hallberg


Historie wielkich miast, opisujące nie tylko samą metropolię, ale i mieszkańców, z ich wszelkimi smutkami i radościami, to całkiem ciekawy temat. Na tym poletku jest kilka powieści które wybijają się ponad przeciętność. Chociażby "Nowy Jork" Rutherfurda.
Pozostając w temacie tego miasta, sięgnąłem nie tak dawno po tę książkową nowość z tego grona, "Miasto w ogniu".

Jest to rozgrywająca się w latach siedemdziesiątych opowieść o kilku postaciach, które połączy los. Milioner, biedak, nastolatkowie. Miłość, nienawiść. Niewyobrażalne bogactwo i skrajna bieda. Zbrodnia i kara. Poszukiwanie własnej tożsamości. Wszystko to w scenerii Wielkiego Jabłka. Miasto które nigdy nie śpi, potrafi zauroczyć, ale potrafi również zabić. 

Wgryzając się w opowieść o mieście i jego historiach, niemal na pewno zapomnimy o bożym świecie. Mnie powieść ta zachwyciła. Ogromnych rozmiarów, ale czyta się rewelacyjnie. Zasługa to autora, jego umiejętności budowania opowieści, jego bohaterów i właśnie samego miasta. Jest co czytać, dlatego szczerze polecam.



Komentarze