Rewers Różni autorzy



/IV STRONA/

Bardzo lubię zbiory zawierające opowiadania różnych autorów.Z takiej antologii mogę wysnuć wnioski, czy pisarz ma talent i czy warto sięgnąć po jego wcześniejsze dzieła, czy nie warto sobie zawracać głowy.Bo odbiegając od głównego tematu, czasu mało, książek coraz więcej, nie warto tracić go na dzieła wątpliwe.Kryminały czytałem dawno temu, kiedy to legendarna seria Srebrnego Klucza wydawała mnóstwo takich historii.Tym chętniej sięgnąłem po zbiór opowiadań, podobno znanych autorów, który ukazał się pod znaczącym tytułem "Rewers".

Bo czymże jest rewers, jeśli nie drugą stroną, nie tyle monety.Można to słowo odnieść również do drugiej strony, choćby zwykłego miasta, które pod pozorem praworządności i umiłowania prawa, skrywa pełną występków twarz, gdzie zbrodnie są na porządku dziennym, a kara, nie zawsze jest ostatecznym argumentem..

I taka jest ta książka.Od pozornie sympatycznej opowieści o pewnej dilerce narkotyków, która pod pozorem tej działalności skrywa własne plany, które zamierza zrealizować, choćby musiała ...
Albo ta w której, zbrodniarz stwarza pozory ataku zwyrodniałego mordercy, aby odwrócić uwagę od swoich czysto politycznych zagrywek.Oczywiście jest tego o wiele więcej.Czy czasy nam współczesne, czy nie tak odległe w czasie komunistyczne realia.Nieważne.Zbrodnia wszędzie była taka sama, tylko metody odnajdywania sprawcy i może motywy znacznie się zmieniły.Oczywiście zbrodnia z miłości, czy z chęci zysku, nigdy nie wyjdą z "mody".


Każde z tych opowiadań podobało mi się na swój sposób.Niektóre świetnie rozbudowane, czytało się niczym najlepszą powieść, a kolejne sprawiały wrażenie, jakby autor miał pomysł, ale do końca nie przemyślał jak cała historia ma się potoczyć.Ale równie dobrze mógł być to zabieg skłaniający, mnie - jako czytelnika, do zabawy w detektywa i do podążania własnymi tropami.Kto wie...

Komentarze