Ballada o przestępcach Marcin Hybel



/IV STRONA/

Uwielbiam powieści, których akcja osadzona jest w Anglii.Czy są to czasy starożytne, czy średniowieczne, czy wreszcie wiktoriańskie-każda z tych epok, że tak to ujmę ma swój niedościgły urok.Pasjonujące tematy, ciekawi ludzie, historia w tle.To połączenie jest prawie zawsze udane.Z tym większa przyjemnością sięgnąłem po książkę"Ballada o przestępcach".

A cała opowieść rozgrywa się w średniowiecznej Anglii.Poznajemy w niej losy dwóch chłopców, którzy zostają porwani przez bezwzględnych łotrów, kiedy trupa wędrownych artystów zostaje brutalnie zaatakowana własnie przez tych rzezimieszków.Chłopcy trafiają do bezwzględnej bandy, w której uczą się żebrać i kraść.Wkrótce potem zostają rozdzieleni, kiedy jeden z nich ma zostać złodziejem, a drugi mordercą.Ich perypetie stanowią dalszą część książki.Niestety nie przedstawię tego w tej opinii.Uważam, że ta opowieść zasługuje na to aby każdy odkrył ją dla siebie.


Łotrzykowskie porachunki, zapadłe wsie, wielkie miasta.Walka o przetrwanie, honor, pot, znój i trud.Co by nie mówić, ta powieść sprawiła mi dużą radość i mam nadzieję, że kolejne dzieła pisarza, które zamierzam przeczytać są równie dobre.Pozostaje mi polecić.

Komentarze