Atak tajemniczych kucharek Pamela Butchart



/ZIELONA SOWA/

Książki dla dzieci, przeżywają ostatnimi czasy niejakie odrodzenie.Pamiętam, gdy narzekano, że dla dzieci, czy młodzieży nie ma żadnej książki na którą warto zwrócić uwagę.Bo nie chodzi o to, żeby sięgać od razu po poważne dzieła, ale stopniowo poszerzać sobie horyzonty czytelnicze.

"Atak tajemniczych kucharek", wziąłem przede wszystkim ze względu na uroczy tytuł.Intryga wyzierająca z tej nazwy skłoniła mnie do lektury tejże książki, a młodzieżą byłem, nie pamiętam kiedy.Ale mniejsza z tym.
Cała opowieść rozgrywa się w pewnej szkole, w której grupka przyjaciół najbardziej nie cierpi momentu, w którym trzeba zejść do stołówki i zjeść jakiś obrzydliwy posiłek.Na dokładkę, kucharki przeszły zadziwiająca przemianę, a potrawy serwowane przez nie są coraz dziwniejsze.Gdy więc pewnego dnia znika jedna z dziewczynek, przyjaciele nie mają wątpliwości, że to sprawka kucharek...Co dalej, jak potoczy się całe śledztwo, czy Marysia się odnajdzie?Przekonajcie się sami.


Urocza i pełna ciepłego humoru opowieść.Sympatyczni bohaterowie, którzy wzbudzą na pewno uwagę czytelników.Zabawne rysunki także umilają lekturę.Nie żałuję czasu spędzonego nad tą powieścią, chociaż raczej wiekowo nie jest przeznaczona dla mnie.Ale cóż, po to powstają różnego rodzaju publikacje, aby je czytać.Polecam młodszym i starszym czytelnikom.

Komentarze