Mushishi #2 Yuki Urushibara


/HANAMI/

Kolejna manga za mną, którą w uproszczeniu będę nazywał komiksem. Zacząłem całkiem niedawno przygodę z tym rodzajem literackim i uważam, że dużo straciłem omijając szerokim łukiem te publikacje. W Japonii ta sztuka przedstawiania swoich wizji i swego widzenia na świat jest niezwykle popularna i na stałe wpisała się w kulturę tego kraju. W dzisiejszych czasach popularność tych komiksów przekroczyła granice Kraju Kwitnącej Wiśni. Bazując na opowieściach zawartych w tych książkach, powstały liczne seriale, równie popularne, co druk.

"Mushishi2", to kolejna odsłona przygód Ginko i jego spotkań z nadnaturalnymi bytami, jakimi są mushi. Stworzenia te egzystują tuż obok nas, jednak tylko nieliczni mogą je zobaczyć. Zwykle nie mają wpływu na życie ludzi, jednak czasem pomoc Ginko jest wskazana.

W tym tomie spotkamy mushi, który pasożytuje na pewnej dziewczynie, uważanej za boginię. Każdego wieczoru dziewczyna umiera ze starości, by rano odrodzić się na nowo. Jej cykl życiowy zależny jest od 24-godzinnego cyklu tej istoty.
Kolejna opowieść, to niezwykła sprawa, w której kluczową rolę odgrywają tysiące zwojów w pewnej bibliotece.
Moja ulubiona, to ta w której pewien człowiek podąża za tęczą, aby ją schwytać i podarować swojemu ojcu. Nie wie, że ta konkretna tęcza jest czymś zupełnie innym, niżby się spodziewał.


Uznaję się za pokonanego. Te opowieści są znacznie głębsze niż myślałem. Każda zawiera swojego rodzaju morał i nigdy zostawia gotowej odpowiedzi. W gruncie rzeczy to zbiór niezwykłych baśni, które przekazują nam prawdy o nas samych i naszych wyborach. Polecam, zachęcam do lektury.

Komentarze