Dobroć nieznajomych Katrina Kittle


/PRÓSZYŃSKI I S-KA/

"Kobiety to czytają", to seria książek, jak twierdzi wydawca- o których aż chce się rozmawiać. Jako, że nigdy nie wierzyłem w takie uogólnienia, także ja postanowiłem sięgnąć, po niektóre tytuły z tej serii. Opowieści te to nie ckliwe romanse, czy pozbawione sensu powieścidła, ale powieści, które po przeczytaniu, zostawiają jakiś ślad w pamięci i sprawiają po prostu satysfakcję, gdy już je odłożymy na półkę.

"Dobroć nieznajomych", to kolejny tytuł z tego cyklu, który wziąłem na warsztat czytelniczy.
Sarah, to młoda wdowa, wychowująca dwóch synów. Wiedzie spokojne, uporządkowane życie naznaczone tragedią. Ze wszystkich sił stara się zapewnić swoim pociechom w miarę normalny, pełen ciepła dom. Pewnego dnia, powodowana impulsem postanawia przyjąć pod swój dach jeszcze jedną osobę. 

Jordan, to przyjaciel jednego z synów Sarah. Cichy i spokojny, naznaczony traumatycznym zdarzeniem, sprawia swoim zachowaniem, na tyle dobre wrażenie, że kobieta przyjmuje go do swojego domu i zgadza się na opiekę nad chłopakiem. Sprawy się komplikują, kiedy powoli wychodzą na jaw mroczne sekrety z przeszłości, które mogą zaważyć na życiu wszystkich.


Przede wszystkim jest to opowieść o radzeniu sobie ze smutkiem związanym ze stratą bliskiej osoby. Jednak jest to przedstawione marginalnie. Autorka opowiada historię, która upewnia nas, jaką siłą jest przebaczenie i siła miłości. Gdy zdamy sobie sprawę, z tego co dla nas jest najważniejsze, nic nam nie przeszkodzi w cieszeniu się życiem po prostu. Niezła powieść, która mnie się spodobała. Także polecam, nie tylko kobietom, rzecz jasna.

Komentarze