Everyman Philip Roth



/WYDAWNICTWO LITERACKIE/

Philip Roth to pisarz niezwykły. Niedający się zaszufladkować autor nietuzinkowych powieści. Co jakiś czas słychać, o tym, że jest kandydatem do nagrody Nobla, jednak jakoś ten zaszczyt go omija. Może to i dobrze. Niektórzy autorzy, gdy już osiągną wszystko, spoczywają na laurach, a to nie dobrze przede wszystkim dla czytelników.

"Everyman", to jedna z nowszych powieści Rotha. Zaczyna się tam, gdzie większość powieści się kończy. Pogrzebem głównego bohatera, a potem stypą. Żałobnicy, wśród których należy wymienić byłą żonę, dwóch synów, którzy nie utrzymywali zbyt dobrych stosunków z ojcem, oraz pielęgniarka, z którą łączył go potajemny romans. Nasz bohater zmarł podczas operacji, która miała przedłużyć jego życie. Wszyscy zebrani na pogrzebie próbują przywołać najlepsze wspomnienia z nim związane. Interesujące życie w młodości, praca w sklepie jubilerskim ojca, przyjaźń, a potem wrogość między braćmi. Kolejne żony, własne dzieci, normalna egzystencja.


A o czym jest ta powieść? Przede wszystkim o samotności. O przemijaniu. O naszym ciągłym dążeniu do końca rzeczy. Życie to tylko krótka chwila, która się nie powtórzy. Ciekawa i inspirująca opowieść, która mimo ponurego tematu, nie jest wcale przygnębiająca. I to jest w niej najpiękniejsze. Polecam.

Komentarze