piątek, 5 maja 2017

Baśnie japońskie. Tom 2

/KIRIN/

Mukashi banashi, czyli w uproszczeniu dawno, dawno temu. Któż z nas, nie zna tych słów? Każdy młody wielbiciel niestworzonych historii kojarzy te słowa, właśnie z baśni które czytał, lub siedział sobie wygodnie, a ktoś czytał mu jakieś piękne bajki. Andersena, czy braci Grimm. Nieistotne. Ważna jest sama aura magiczności i niezwykłości tych opowieści. 

Baśnie japońskie są trochę inne. Bowiem stworzył je dosyć specyficzny naród. Owszem mamy tu do czynienia z tym wszystkim, do czego nas przyzwyczaiły klasyczne baśnie, a więc zło zostaje ukarane, tak zwany głupek, okazuje się o wiele mądrzejszy niż sądzono, a książę zazwyczaj znajduje swoją księżniczkę. Ale.

Japońskie opowiastki są pełne brutalności. Występuje tu mnóstwo złowrogich demonów, złośliwych duchów, czy magicznych zwierząt. Jednak mimo swojej specyfiki doskonale się nadają do czytania, a jednocześnie dowiadujemy się całkiem sporo o wierzeniach, rytuałach, czy zwykłym życiu mieszkańców Japonii.

Tym bardziej polecam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Koszmarne komando David Dastmalchian, Jesús Hervás

  Patrząc na ten komiks, trudno nie odnieść wrażenia, że DC trochę nie ma pomysłu na nowe, więc sięga do tego, co już kiedyś było, ale zbytn...