Moce wikingów. Światy i zaświaty wczesnośredniowiecznych Skandynawów Władysław Duczko





Wikingowie od zawsze goszczą w naszej świadomości. Fascynują nie tylko poważanych historyków, czy archeologów, ale i zwykłych ludzi, którzy obrali sobie za cel zebrać wiedzę o tych Władcach Północy, w jednym miejscu. Nie bez znaczenia jest także niezwykle obszerna bibliografia o tym ludzie, ale istotne są także liczny filmy, seriale, czy nawet komiksy. Utrwalił się w nas przez to, obraz brutalnego półgłówka w hełmie z wielkimi rogami, którego jedyną rozrywką jest rabunek i gwałt, albo te dwie rzeczy jednocześnie. A rzecz wyglądała zupełnie inaczej. Być może nie był to lud miłujący pokój, ale prawda o nich jest o wiele bardziej skomplikowana. 

Niezwykle ważne dla nich było to, gdzie znajdą się po swojej śmierci i czy czeka ich nagroda, czy raczej jakaś potworna kara. Ich wierzenia na ten temat są niezwykle skomplikowane i złożone. Lud, który kojarzy się nam tylko z podbojami, zapewne nie stworzył by tak ciekawego świata, a raczej zaświatów.

I właśnie autor, z zawodu archeolog, postanowił nam przybliżyć te wierzenia w niniejszej publikacji "Moce wikingów. Światy i zaświaty średniowiecznych Skandynawów". Wierzyli niezłomnie, że ich powodzenie zalezą od mocy które zsyłają na nich bogowie. Porażka również mogła mieć z tym wiele wspólnego, kiedy jakiś bóg postanowił się rozgniewać na delikwenta. Właśnie ten lud wierzył w magiczną moc biżuterii, której określony skład mógł chronić, a nawet obronić posiadacza.Statki płynące na tamten świat, niezliczone relikwie, złośliwe gady i dobre duchy. I o wiele więcej,

Ciekawa publikacja, którą przeczytałem z zainteresowaniem. Poszerza naszą wiedzę, jednak nie czyni tego w sposób nachalny. Autor, jawi się tutaj jako gawędziarz który przedstawia nam fascynujący obraz ludu. Ludy Północy, który potrafił rozgromić najpotężniejsze armie i zająć nowe tereny. Jawili się jako nieustraszeni wojownicy, gotowi na każde poświęcenie. Ich moc leżała w wierze, która miała znaczenie w każdym aspekcie ich życia czy dokonaniach. Polecam, zachęcam do lektury.

Komentarze