Czwarta ręka John Irving


/PRÓSZYŃSKI I S-KA/

Mając na uwadze to, że Irving, to jeden z moich ulubionych pisarzy, musiałem przeczytać i tę jego książkę. Któż z nas nie słyszał o "Świecie według Garpa", czy " Hotelu New Hampshire"? Nic nie umyka uwadze tego autora, dlatego jego powieści są tak znakomite.

A"Czwarta ręka", to opowieść o pewnym reporterze, który, nieszczęśliwym zbiegiem okoliczności traci rękę. Zbieg nieszczęśliwy, co nietypowy. Do utraty owej ręki w znacznym stopni przyczynił się pewien lew. Ot reporter, w trakcie wykonywania swoich obowiązków, zbyt nierozważnie zbliżył się do wielkiego kota. Nagranie z tego zdarzenia staje się wielkim hitem, a pewien chirurg stawia sobie za punkt honoru dopasowanie ręki dziennikarzowi, a co za tym idzie sam zyska należną mu sławę i poklask. Dodatkowo, taki zabieg byłby pierwszym wykonanym w USA. Problem, zdaje się bez rozwiązania jest brak potrzebnej ręki. Z pomocą przybywa jednak pewna niewiasta, oferująca rękę swojego-żyjącego jeszcze męża. Ale to nic nie znaczący problemik ... Zachęcam do lektury.

Przepiękna intryga, którą tylko Irving mógł wymyślić. Znakomite postaci, zawiłe relacje, niemalże niemożliwe wydarzenia i wszechobecny humor. To Irving w całej krasie. Oczywiście, jak to u naszego pisarza, nie mogło się obyć bez jego ulubionych tematów, czyli seksualne dziwactwa, pedofilia a nawet aborcja.


Jedyny mankament, to niezwykła, jak na tego pisarza mikra objętość tej powieści. Jak zwykle nie mam żadnych zastrzeżeń. Polecam szczerze.

Komentarze