Maestro Geir Tangen


/WYDAWNICTWO DOLNOŚLĄSKIE/

Kolejny kryminał norweski, który postanowiłem przeczytać. Przyznam, że nie jestem zbytnim fanem tej rozwlekłej narracji i ciągłego oczekiwania, na to, że nastąpi jakiś rozwój akcji. Oczywiście to duże uproszczenie z mojej strony, jednak nie każdy musi lubić to samo. W tym największy urok z czytania, czyż nie? Pozostając więc w temacie, postanowiłem sięgnąć po kolejny tytuł z serii"Ślady zbrodni", mając nadzieję, na ciekawą historię, podaną w przystępny sposób.

Senne norweskie miasteczko. Dziennikarz, który od lat zmaga się z ciężką depresją dostaje maila, w którym tajemniczy jegomość, zapowiada, wykonywanie wyroków na osobach, których nie dosięgnęła ręka sprawiedliwości. Następnego dnia ginie pewna kobieta, a Viljar, otrzymuje kolejne maile, z tajemniczym kodem. Giną kolejne osoby, a policja zdaje sobie sprawę, że sceny zbrodni inscenizowane są na znanych kryminałach. Jak schwytać sprawcę, który wydaje się być nieuchwytny? Przekonajcie się sami.

Kryminalna historia, która sprawiła mi wiele radości. Być może nie zostanę fanem tego typu literatury. Nie zmienia to jednak faktu, że tę książkę koniecznie trzeba przeczytać. Osobliwe poczucie humoru, to jej największy plus, zabawa konwencjami i bohater, którego darzy się sympatią. Czy trzeba coś dodawać?


Pozostaje mi polecić. Pozbawiona na szczęście typowej dla tych powieści, sennej atmosfery, świetnie zarysowane postaci i ciekawie przedstawiony lokalny świat.

Komentarze