Lalki japońskie. Dawniej i dziś Adrianna Wośińska



/KIRIN/

Jak się dowiadujemy z okładki, najstarsze figurki, o kształcie zbliżonym do ciała ludzkiego powstały około 7500 lat temu. Znajdowano je na całym archipelagu, a ich znaczenie było znacznie ciekawsze niż tylko zabawa.
Bo trzeba to wyraźnie zaznaczyć, ningyo, w uproszczeniu tłumaczone na "lalka" nie służyły tylko zabawie. Można nawet powiedzieć, że to zastosowanie było najmniej brane pod uwagę.

W zamierzchłych czasach co zamożniejsi Japończycy zamawiali całe zestawy, w które wchodziły nie tylko postaci, ale i zaprzęgi, sprzęt domowy i nie tylko. Były to przedmioty dawane w prezencie, służyły jako dekoracja, miały nawet znaczenie rytualne.

W swojej książce autorka skupia się nie tylko na historii powstania tego szczególnego hobby, ale i na współczesnym znaczeniu tych lalek.
Z tych zamierzchłych, warto wspomnieć ich znaczenie parodystyczne, kiedy to wyglądem lalki, jej ubraniem parodiowano władcę, czy jakiegoś wysoko postawionego pana. W czasach nie tak odległych od nas, podczas wojny na Pacyfiku, służyły jako pocieszycielki. Były tworzone przez matki, czy też żony, dla żołnierzy ruszających na front.


Autorka przybliża także co ważniejszych twórców tych lalek, oraz ich znaczenie dla kultury japońskiej. Ten album, to nie tylko ciekawe historie, ale i mnóstwo kolorowych zdjęć, które przybliżają nam poszczególne modele. Polecam, nie tylko miłośnikom wszystkiego co japońskie.

Komentarze