Mars Rafał Kosik

/POWERGRAPH/ Rok 2040, na Marsa przybywają pierwsi pionierzy, którzy mają za zadanie zasiedlenie, oraz oczywiście terraformowanie planety.Jednocześnie, pewna uczestniczka wyprawy odkrywa coś, co zupełnie nie pasuje do tego, co rzekomo wiemy o tym świecie. 300 lat później, na Marsie zamieszkuje blisko 3 miliardy ludzi, a ich losy zależą od pewnego senatora, który, postanawia "ratować Mars", a jego zabiegi, mogą doprowadzić do zagłady wszystkich, którzy odnaleźli na planecie swoje miejsce we wszechświecie. Największym plusem tej opowieści, jest jej prawdopodobieństwo.Moim zdaniem nie ma tu żadnych wymysłów, które pewni autorzy pakują do swoich książek, uznając, że o to odkryli coś nowego.Nie, wszystko co autor tutaj przedstawił, wygląda wielce prawdopodobnie i nie ma tu niczego, co można by uznać, za fantazję, zbyt wybiegającą naprzód.Wielkie technologie, dążenie do doskonałości, owszem, ale przede wszystkim ludzie, którzy zawsze pozostaną tacy sami, niezależnie, czy są nam współcześni, czy dopiero się narodzą.Ich słabości, wady, ale i zalety. Fantastyka naukowa na wysokim poziomie, dodatkowo, jest to nasz autor, więc czegóż chcieć więcej.Polecam.

Komentarze