Podróż do Transylwanii Czingiz Abdułłajew


/DOM WYDAWNICZY REBIS/

Czingiz Abdułłajew to niesamowicie popularny, nie tylko w swoim kraju pisarz.Jego powieści przetłumaczono na kilkanaście języków, a sam cykl o agencie Drongo liczy już ponad 100 tytułów.
Dom Wydawniczy Rebis, postanowił i polskich czytelników zaznajomić z przygodami wspomnianego agenta, czego plonem jest pierwszy tom"Podróż do Transylwanii".

A cała akcja toczy się w Rumunii, gdzie, z całego świata zjeżdżają różnego rodzaju eksperci, aby ustalić, czy rumuński kraj może wstąpić, czy też nie do osławionej strefy Shengen.Drongo to ekspert do spraw przestępstw, ale nie tylko.Pod czas pewnego spotkania, do naszego bohatera zwraca się pewien amerykański profesor, który oznajmia, że tuż przed przyjazdem, dostał list z pogróżkami, aby w żadnym przypadku do Rumunii się nie wybierał.

W toku śledztwa, wychodzi na jaw, że profesor to nie jedyna osoba który otrzymała podobny list.W między czasie ginie pewna kobieta, który także otrzymała podobny w treści anonim, a to co usiłowano obrócić w żart stało się niezwykle poważnym problemem całego spotkania.Osób jest niewiele, więc potencjalnych podejrzanych siłą rzeczy jest także mało, ale problem leży w wykryciu, kto zabił, a przede wszystkim dlaczego.


Ciekawa powieść, której głównym wątkiem nie jest kryminalna zagadka, ale polityczne klimaty, które wychodzą do nas praktycznie z każdego rozdziału.Jednak jest to tak przekazane, że w żadnym razie nie przeszkadza to w lekturze, nawet osoby nie przepadające za takimi wątkami, nie będą miały z tym problemu.A sam Drongo jest przesympatyczny i jeżeli kolejne tomy zostaną u nas wydane, to na pewno po nie sięgnę.

Komentarze