Czarownica Anna Litwinek

/ZNAK/

Anna Litwinek(jak podaje Wydawnictwo Znak)-Wychowana przy dźwiękach silników samolotów Iskra, od dziecka marzyła o lataniu.Dziesięć lat pracy w Siłach Powietrznych tylko to pogłębiło. Została, jak mawiają w branży, „uderzona śmigłem”. Ostatecznie postanowiła rozwinąć skrzydła i spełnić marzenie pisząc. Odleciała na miotle. Na razie. Każdy grosz z odniesionego sukcesu ma zamiar przeznaczyć na zakup samolotu. Mąż obiecał jej, że nauczy ją latać prawdziwym statkiem powietrznym.Prędzej czy później spełni marzenie, latając nie tylko na stronach powieści.

Książka"Czarownica", trafiła do mnie przez przypadek.Na prośbę przyjaciółki postanowiłem poprosić o tą powieść i zabrałem się za czytanie.
A cała opowieść, rozpoczyna się śledztwem, na temat tajemniczych pochówków, przy pewnym kościele.Dochodzenie to, prowadzi pewna dziennikarka, a wszystko wskazuje na to, że pewne wpływowe osoby nie chcą dopuścić do publikacji artykułu.

Dodatkowo Sonia, bo tak ma na imię nasza bohaterka ma tajemnicze i niepokojące sny.W związku z tym dowiaduje się, że jak prawie wszystkie kobiety w jej rodzinie ma tajemniczy dar, który jest jednocześnie błogosławieństwem i przekleństwem.Przy pomocy swojej ciotki, dziewczyna próbuje zrozumieć swój dar i jaki to może mieć wpływ na jej życie.Oczywiście Sonia ma kilku adoratorów, a wśród nich pewnego adwokata, oraz archeologa.Obaj oczywiście zabójczo przystojni, bowiem, jak świat światem, nie ma brzydkich ludzi, są tylko zaniedbani.

Romans, magia i wątki historyczne.Co ja czytam, spytacie.Ano fajną historię, która dodatkowo wprowadziła mnie w doskonały nastrój, więc czegóż chcieć więcej.Dodatkowo odkryłem swoją kobiecość, a przynajmniej tak można sądzić, po lekturze zapowiedzi tejże powieści.Plusem jest również okładka, na której widnieje prześliczny rudzielec.Czytajcie i bawcie się równie dobrze, jak ja.

Komentarze