Mechaniczny Ian Tregillis


/SINE QUA NON/

Steampunk, przeżywa ostatnimi czasy, prawdziwy renesans.Powstaje mnóstwo, udanych, ale i nie wartych uwagi publikacji.Z tego nurtu wyłonił się nowy podgatunek Clockpunk.Mechanizmy zapełniające świat, stworzony w tymże gatunku, w dużej mierze, opierają się na różnego rodzaju przekładniach, zapadniach, kółkach zębatych i tym podobnych.

Mechaniczny Iana Tregillisa, rozgrywa się właśnie w takim świecie.Gdy Christian Huygens stworzył pierwszego Klakiera, świat przestał być taki sam.W krótkim czasie, armie metalowych postaci, opanowują niemal cały świat, ku chwale Holandii.Mechanizmy te są przy tym niemalże niezniszczalne, a jednocześnie lojalne do granic swoim panom.Ich tajemnic strzeże zazdrośnie tajemnicza Gildia Zegarmistrzów.

W opanowanym przez holenderską potęgę świecie, jedynie Francja stawia opór nowym porządkom.Po latach wojny, zapanował kruchy rozejm, który jednak, w każdej chwili może runąć.

Całą historię poznajemy, z perspektywy trzech osób.Są to Klakier Vax, który po pewnym tajemniczym zdarzeniu, zyskuje wolną wolę i od tego czasu musi się ukrywać, ksiądz, który jako szpieg przez lata musiał działać na wrogim terenie, oraz pewna hrabina, która na dworze francuskiego króla na wygnaniu, knuje intrygi, a jednocześnie prowadzi tajne badania, nad istotą Klakierów.
Losy tej trójki, są ze sobą nierozerwalnie związane, a ich poczynania, mogą odmienić jeszcze bardziej ten niezwykły świat.

Największym plusem tej publikacji, jest niezwykle ciekawy i spójnie przedstawiony świat, który targany wojną, musi się zmierzyć ze zmianą, na którą nie jest gotowy.Doskonale przedstawiono także konflikt między dwoma królestwami, który mimo, że zakończony, nadal ma wpływ na życie wszystkich.
Moralne wybory bohaterów, zmiany, które nie powinny nadejść.Jest świetnie.Czekam na takie, równie udane publikacje.


Książkę otrzymałem, dzięki uprzejmości Wydawnictwa Sine Qua Non.

Komentarze