Pegaz.Walka o Olimp, Nowi olimpijczycy, Początki Olimpu, Olimp w stanie wojny Kate O'Hearn








/GRUPA WYDAWNICZA PUBLICAT/

Olimp, jako siedlisko greckich bogów, znany jest od pokoleń.Mity związane z tym miejscem, rozpalają wyobraźnię ludzi na całym świecie już od setek lat.Potężni bogowie, odrażające monstra i zwykli ludzie, rzuceni na pastwę zachcianek nieśmiertelnych istot.

"Pegaz.Walka o Olimp", to ciąg dalszy serii książek, których akcja rozgrywa się właśnie na Olimpie i w okolicach.Nastoletnia dziewczyna, odrodzona jako wszechpotężna moc, wcale nie chce zostać na Olimpie.Woli wrócić do domu, do swojego ojca.Niespodziewana sytuacja, sprawia, że dziewczyna wraz z Pegazem wyrusza na niebezpieczną misję, która-znowu zaważy na losach wszystkich.

Kolejny tom za mną, tym razem, w tej części, mamy równie udaną opowieść, co w tomie wcześniejszym, jednak tutaj, nużą cokolwiek liczne powtórzenia i przypomnienia, jakby autorka nie ufała swoim czytelnikom i na siłę usiłowała im przybliżyć, co też wymyśliła w tomie poprzednim.Poza tym mankamentem, powieść przeczytałem bez przykrości, nie jest źle.

Publikację otrzymałem, dzięki uprzejmości Grupy Wydawniczej Publicat.
                                                 ***
Olimpijscy bogowie, od tysiącleci rozpalają wyobraźnię ludzi na całym świecie.Niezliczone publikacje, świadczą o niesłabnącej popularności i fascynacji tymi mitami.Są to nie tylko fantastyczne opowieści, osadzone w tymże świecie, ale i całkiem poważne rozważania, stanowiące o Olimpie.

"Pegaz.Nowi Olimpijczycy", to już trzeci tom cyklu o przygodach Emily i skrzydlatego konia Pegaza.Tym razem, z Ziemi nadchodzą niepokojące wieści, mogące, doprowadzić do wyniszczającej wojny, nie między bogami, ale między ludźmi i nieśmiertelnymi.I znowu nasza bohaterka wyrusza na misję, która ma za zadanie odmienić, coś, co wydaje się nieuniknione.

W tym tomie, także, przeszkadzające mi w lekturze, napomknienia, co też wydarzyło się w częściach poprzednich.Uważam, to za wielce denerwujący nawyk pisarki.Poza tym, miła książeczka na jeden wieczór, zdolna do tego, aby czytelnik, choćby na chwilę oderwał się od rzeczywistości.


Publikację otrzymałem, dzięki uprzejmości Grupy Wydawniczej Publicat.
                                                         ***
Olimpijscy bogowie, od tysiącleci rozpalają wyobraźnię ludzi na całym świecie.Niezliczone publikacje, świadczą o niesłabnącej popularności i fascynacji tymi mitami.Są to nie tylko fantastyczne opowieści, osadzone w tymże świecie, ale i całkiem poważne rozważania, stanowiące o Olimpie.

Historia Emily i Pegaza, podobno sprawia, że od tychże książek trudno się oderwać.Nie stwierdziłem u siebie, aż takich sensacyjnych zachowań, jednak sama seria jest na tyle sympatyczna, że sięgam, co rusz po kolejne tomy cyklu.
Tym razem, moc olimpijskiego ognia słabnie na tyle, że bogowie postanawiają wysłać Pegaza, za dziewczynką, która nosi w sobie"święty ogień", który potrafi przywrócić równowagę.Jednak szalejąca burza, zmienia niestety nieco plany naszego skrzydlatego rumaka.Przed nim, wiele komplikacji, która, być może doprowadzą go w końcu do celu.

Kolejny tom za mną.Tutaj także autorka, nieznośną manierą, przedstawia, co też nawymyślała, w częściach poprzednich.Poza tym mankamentem, pozostaje jeszcze parę, między innymi taki.Skoro bogowie kontrolowali pogodę, to gdy Pegaz wyruszył, na tak wiele znaczącą dla nich misję, nie mogli się powstrzymać i nie bawić się burzą? Autorka, chyba nie przemyślała wszystkiego do końca.Ale nic to, fajnie się czyta, te wymysły, także wybaczam.


Publikację otrzymałem dzięki uprzejmości Grupy Wydawniczej Publicat.
                                                             ***
Olimpijscy bogowie, od tysiącleci rozpalają wyobraźnię ludzi na całym świecie.Niezliczone publikacje, świadczą o niesłabnącej popularności i fascynacji tymi mitami.Są to nie tylko fantastyczne opowieści, osadzone w tymże świecie, ale i całkiem poważne rozważania, stanowiące o Olimpie.

"Pegaz.Olimp w stanie wojny, przedstawia nam kolejne perypetie dziewczynki z wiecznym ogniem, która wraz ze skrzydlatym rumakiem, co chwilę ratuje świat.
Tym razem, władca Tytanów, stawia sobie za cel zniszczenie Olimpu, a co za tym idzie i bogów, go zamieszkujących.Odwieczna walka przybiera na sile i nie wiadomo, czy cała pożoga zakończy się szczęśliwie.I znowu Emily, wyrusza po pewien artefakt, który-być może, odmieni losy bitwy.

Kolejny tom za mną, tym razem, bodajże ostatni.Tym razem autorka także nam serwuje, swoje przemyślenia, co też nawymyślała poprzednio.Czyni to w coraz dłuższym wstępie, co z deczka robi się denerwujące.Poza tym, mamy kolejną powieść, którą czyta się z przyjemnością.Lekka, łatwa i przyjemna.Mamy tutaj wszystko ładnie podane, więc czegóż chcieć więcej.


Publikację otrzymałem, dzięki uprzejmości Grupy Wydawniczej Publicat.

Komentarze