Niemartwi. Ciała wasze jak chleb Mikołaj Marcela

/PASCAL/

Ostatnimi czasy nastąpił prawdziwy boom, na książki, z tak zwanego nurtu"zombijnego".Są to, nie tylko służące krotochwili dzieła, ale i całkiem poważne publikacje, usiłujące ukazać, co sprawiło, że ten martwy, acz żywy problem zyskał takie zainteresowania.Zresztą, co ja mówię książki.Powstaje również mnóstwo, bardziej, lub mniej udanych dzieł telewizyjnych i kinowych.Wystarczy tu wspomnieć fenomen ostatnich lat, przynudnawy dla mnie, serial"The walking death".

Odrażające kreatury, które powolnych krokiem zmierzają w stronę naszych mózgów, oraz innych, co smaczniejszych części ciała, sprawiają, że ludzie szaleją i tworzą na potęgę różne dzieła, mające wywołać dreszcz grozy z założenia, jednak, ja uważam, że temat ten może wywołać uśmiech rozbawienia, co najwyżej.

Nie inaczej jest i w tym przypadku.Inwazja zombie nastąpiła.Pewien człowiek, mieszkający sobie spokojnie w Bieszczadach, nawet się nie domyśla, że świat, od którego postanowił uciec nie istnieje.Czy posiadając wiedzę, o tym ważkim problemie zrobi coś z tym?Tego Wam nie powiem, kto chce niech przeczyta wzmiankowaną powieść.

Jest to kolejna, po"Zombie.pl", próba przedstawienia tego strasznego problemu, jakim są niemartwi, na naszych rodzimych ziemiach.Niestety ja nie widzę w tych książkach nic strasznego.Co jedna to zabawniejsza, a ludzie, którzy tego nie widzą?Cóż ich strata.Ja bawiłem się setnie.


Książkę otrzymałem, dzięki uprzejmości Wydawnictwa Pascal.

Komentarze