Felix Net i Nika oraz Sekret Czerwonej Hańczy Rafał Kosik



/POWERGRAPH/

Rafał Kosik, to pisarz, który pisząc dla dorosłych, takie powieści, zaliczane do sf, jak"Mars", "Kameleon", mój ulubiony"Vertical", czy zbiory opowiadań, takie jak np."Obywatel, który się zawiesił", postanowił, również dla młodszego czytelnika coś przygotować.Czego rezultatem jest seria dla młodszych czytaczy"Amelia i Kuba", a dla starszych czytelników"Felix Net i Nika".Seria ta, w skrócie określana jako"FNiN", liczy już 14 tomów i nie zanosi się na to, aby to był koniec.
Dzięki uprzejmości Wydawnictwa Powergraph, otrzymałem do przeczytania, ale również do zrecenzowania dwunasty tom tego cyklu.

Nadchodzi koniec nauki w drugiej klasie gimnazjum.Z tej okazji szumnie zapowiadana wycieczka nad jezioro Czerwona Hańcza, ma wreszcie dojść do skutku.
Słowem wstępu, książka podzielona jest, jakby na dwie części.
Pierwsza część to perypetie w szkole, związane z zagraniczną wymianą uczniów.Druga to przygotowania, jak i sama wycieczka.

Wspominana wycieczka, nie jest taka wspaniała jak obiecywano, cięcia budżetowe doprowadziły do tego, że klasa, niemal odcięta od świata, musi sama sobie poradzić, a to nie jest łatwe.Trochę sytuację poprawia opowieść o tym, że na dnie jeziora ukryty jest wielki skarb, którego strzeże sam Diabeł.Dodatkowo męscy przedstawiciele naszych przyjaciół zaczynają mieć nieznaczne kłopoty w swoich sprawach sercowych.Jak to się wszystko potoczy, pozostawiam oczywiście czytelnikom do odkrycia.

Kolejny tom za mną, a serii nie mam dość.Niewątpliwie to zasługa autora, który chyba sam się nie spodziewał, że seria, planowana początkowo na kilka tomów rozrosła się do kilkunastu.Uwielbienie ze strony czytelników, jak najbardziej zasłużone, serię czyta się rewelacyjnie i oby więcej takich książek.


Co do wydarzeń zawartych w tej części autor po raz kolejny uraczył nas sporą dawką niezłego poczucia humoru, oraz pełną napięcia opowieścią, którą przeczytałem z prawdziwą przyjemnością.Polecam.

Komentarze