piątek, 20 kwietnia 2018

Kamienne niebo Nora K. Jemisin



/SQN/

Fantastyczne światy stworzone przez jakiegoś pisarza mają to do siebie, że zazwyczaj są tak realne, że człowiek wierzy w to co czyta. A jeśli jeszcze twórca dołącza mapy swojego świata to już zupełny odlot. Bardzo lubię takie powieści, które zacierają granice między tym co prawdziwe, a tym co zmyślone. Bo bohaterowie to zazwyczaj ludzie, tylko świat w których umieścił ich pisarz jest pełen magii, niezwykłych wynalazków, albo niesamowitych stworów. Można by wymieniać długo cykle które ożywiły nie tylko swoich herosów, ale i krainy. „Pierwszy” z brzegu „Władca Pierścieni”, czy „Koło czasu” i inne.

Trylogia Pękniętej Ziemi, to właśnie taki cykl, w którym autorka wykazała się niesamowitą wyobraźnią, a jednocześnie tak wszystko opisała, że czytelnik wierzy w każde słowo. Być może twórczyni zajrzała przypadkiem do innego wymiaru…
A czego możemy się dowiedzieć z trzeciego tomu?
Essun zyskała potężne moce. Ma nadzieje, że pomoże jej to wreszcie w odnalezieniu córki. Moce te mogą służyć dobru, ale jednocześnie mogą wyrządzić dużo złego. Czy Essun i Nassun wreszcie się spotkają? Zwłaszcza, że kobieta powoli zamienia się w kamień i nie wiadomo, kiedy transformacja dobiegnie końca I czy potęga która tworzy, zacznie także niszczyć? Przekonajcie się sami.

Cały ten cykl wywarł na mnie niesamowite wrażenie przede wszystkim przez świat w którym żyją bohaterowie. A bohaterowie, jak zwykle zostawieni sami sobie, a pisarka tylko czasami pokazuje im właściwą ścieżkę. Zwieńczenie trylogii, owszem odpowiada na niektóre pytania, ale stawia też mnóstwo innych. Być może jest szansa powrócić i przetrwać piątą porę roku.
Polecam, nie tylko wielbicielom fantastyki.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Koszmarne komando David Dastmalchian, Jesús Hervás

  Patrząc na ten komiks, trudno nie odnieść wrażenia, że DC trochę nie ma pomysłu na nowe, więc sięga do tego, co już kiedyś było, ale zbytn...