Klemens i Kapitan Zło Piotr Rogoża

/POWERGRAPH/

Bardzo lubię książki młodzieżowe, które nie traktują czytelnika, jak głupca który nie rozróżnia najprostszych poleceń i po prostu jedynym jego zadaniem jest bezmyślna egzystencja. Przykładów literatury, której autorzy tak czynią nie podam. Nie mniej jednak problem istnieje. Na szczęście i dobrej ksiązki jest nawet więcej.

W powieści"Klemens i Kapitan Zło", dzieje się rzecz niezwykła. Oto bowiem, w samym środku niezwykle nudnego apelu, zjawia się statek z innego wymiaru, z różnymi nietuzinkowymi postaciami na pokładzie i przewraca monotonne życie uczniów do góry nogami. Klemens, zwany pieszczotliwie Kleszczem, jego kuzyn Walenty i dwie rezolutne dziewczyny, postanawiają sprawdzić co też mogą znaczyć takie zmiany. Nietypowe, to za mało powiedziane. Wszystko wskazuje na to, że inwazja ta ma na celu kradzież energii życiowej nie tylko uczniów. Ekipa rusza do akcji! Co dalej z tym kosmicznym problemem? Zapraszam do lektury książki.


Sympatyczna pozycja, która przeczytałem w parę godzin. Lekka i dowcipna. Nastolatki ich typowe problemy i całkowicie odrealnione zagrożenie. To się sprawdza! Dodatkowo ilustracje wykonał nie kto inny, a Tomek Lew Leśniak, autor słynnego Jeża Jerzego. Polecam, nie tylko młodszym czytelnikom.

Komentarze