Córka carycy Carolly Erickson


/KSIĄŻNICA/

Romanowowie, to ostatnia dynastia rządząca Rosją. Wielki ród, który przeszedł od  okresu świetności do spektakularnego upadku tego państwa. Życie pisze różne scenariusze, ale tego co spotkało Romanowów na początku XX wieku, nikt się chyba nie spodziewał. Snuto różne, na temat tego, czy z pamiętnej masakry carskiej rodziny ktokolwiek przetrwał. Oczywiście każdy słyszał o Anastazji i jej prawdopodobnym przeżyciu. Co jakiś czas sprawa wraca, być może kiedyś dowiemy się prawdy, kto wie?

"Córka carycy", opowiada zupełnie inną historię. Jest rok 1989. Daria Gradow, dobiega setki. Wiedzie spokojny żywot w pewnym miasteczku w Kanadzie. Ma szczęśliwa rodzinę, otoczona jest dziećmi i wnukami. Jednak nikt nie podejrzewa, że ta niepozorna staruszka to Tatiana, wielka księżna, córka cara Mikołaja II i carycy Aleksandry. 

Cofamy się do wydarzeń przedrewolucyjnych. Tania wiedzie szczęśliwy żywot, w przepychu i bez żadnych trosk. Narodziny chorego na hemofilię Aleksego, wpływ Rasputina, na niemalże wszystkie sprawy w kraju. Wojna, a potem więzienie na Syberii. Tatiana uratowana od śmierci przez zakochanego w niej człowieka, snuje plany uratowania rodziny. Co dalej, jak się potoczy ta historia? Pozostawiam to do odkrycia czytelników.


Ciekawa powieść, która przedstawia trochę odmienne spojrzenie, na - zdawałoby się oklepany temat. Na temat Romanowów i ich losów powiedziano wszystko. Tak można by sądzić. Jednak historia może podążać innym torem... Zapraszam do lektury. 

Komentarze