Królowie Przeklęci. Tom 1 Maurice Druon

/WYDAWNICTWO OTWARTE/ Pierwsza rzecz na jaką zwracamy uwagę, biorąc do ręki tę książkę, to jej doskonałe wydanie.To sama przyjemność czytać tak wydane pozycje.Można się zatracić całkowicie patrząc na samą okładkę, a co dopiero, gdy już zabierzemy się do lektury! Cykl"Królowie Przeklęci", nie jest mi zupełnie nieznany.Słyszałem wiele dobrego, o tej serii, w czasach, gdy całość wydawana była w siedmiotomowym zbiorze.Dzięki uprzejmości Wydawnictwa Otwartego,mogę zaznajomić się z nowym, trzytomowym wydaniem. Dawno, dawno temu, w czasach, które jawią się nam,jako niemalże baśniowe, w pewnym potężnym państwie... Francja w owych czasach, nie miała sobie równych pod względem militarnym, oraz wpływów, jakie wywierała na państwa ościenne.Bogactwa niezmierzonym strumieniem płynęły do skarbca władcy.Jednak było coś co spędzało mu sen z powiek.Potęga i niewyobrażalne bogactwa zakonu templariuszy. Nasza historia rozpoczyna się, w siódmym roku procesu, jaki wytoczono zakonowi, oskarżając templariuszy o zdradę i czary, wszystko po to, aby ich wpływy zanikły, a złoto mogło wpłynąć do skarbca Filipa Pięknego.Słynący z okrucieństwa król, dopuścił się wielu niegodziwości aby postawić na swoim. Rozpoczynając lekturę tej powieści, musimy być gotowi na to, że od razu rzucani jesteśmy na głęboką wodę.Ilość nazwisk i wydarzeń oszałamia.Intrygi, morderstwa, zdrady, bitwy, szaleńcy i manifestacyjna pobożność. Twórca tej pozycji, wykonał olbrzymią pracę, starając się przybliżyć nam tamte czasy.Opisy bitew, wnętrz, czy nawet strojów roją się od szczegółów. Trudności może nastręczać język, który nie jest łatwy, ale jak już wsiąkniemy w tą wspaniałą atmosferę, nic nam nie będzie przeszkadzać w knuciu intryg, wraz z bohaterami, czy w przemierzaniu pola walk.Wspaniałe dzieło, które przeczytałem z olbrzymią przyjemnością.Z niecierpliwością będę oczekiwał na tom drugi.

Komentarze