piątek, 5 stycznia 2018
Morderstwo w Orient Expressie Agatha Christie
/WYDAWNICTWO DOLNOŚLĄSKIE/
Agatha Christie tworząc kryminały nie przypuszczała pewnie, że tyle pokoleń będzie nadal zachwycać się jej książkami. W swoich powieściach stworzyła tak pamiętne postaci jak panna Marple, czy Hercules Poirot. Co do tej drugiej postaci, autorka po początkowym zapale w tworzeniu ciągle nowych historii z udziałem małego Belga, zaczynała mieć dość jego popularności, aż wreszcie uśmierciła swoją postać. Znaczące jest to, że literacki detektyw, tak wrósł w świadomość czytelników, że na wiadomość o jego śmierci New York Times zamieścił nekrolog. Na bazie jego przygód powstało mnóstwo filmów, z których najbardziej znane to "Śmierć na Nilu", czy "Morderstwo w Orient Expressie".
I właśnie "Morderstwo..." postaram się omówić.
Hercules Poirot wraca do Londynu po rozwiązaniu pewnej sprawy. Zamierza podróżować Orient Expressem, a że jest znany i popularny, bo początkowych problemach z zakwaterowaniem udaje mu się dostać miejsce w pierwsze klasie. W czasie podróży pociąg grzęźnie w zaspie, a podczas postoju ginie jeden z antypatycznych pasażerów. Poirot rozpoczyna śledztwo. Sprawa nie jest prosta, jednak Hercules po jakimś czasie odkrywa, że morderstwo ma coś wspólnego ze sprawą sprzed lat, kiedy to została porwana i zamordowana dziedziczka wielkiej fortuny. Belg odkrywa, że 12 pasażerów ma motyw, trzeba tylko ustalić, który rzeczywiście popełnił tą zbrodnię. Wątki mnożą się, a Poirot zauważa dziwne powiązania między pasażerami... Zachęcam do lektury.
Parę razy czytałem już tę książkę, jednak za każdym razem coś mnie w niej zaskakuje. Intrygująca zagadka kryminalna, nietuzinkowi podejrzani, wspaniały Orient Express... Można by wymieniać długo. To trzeba znać. Polecam nieustająco.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Koszmarne komando David Dastmalchian, Jesús Hervás
Patrząc na ten komiks, trudno nie odnieść wrażenia, że DC trochę nie ma pomysłu na nowe, więc sięga do tego, co już kiedyś było, ale zbytn...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz