poniedziałek, 20 listopada 2017

Sylaboratorium Ewa Nowak, Agnieszka Frączek i inni...


/EGMONT POLSKA/

Egmont Polska przoduje w wydawaniu pozycji, które przez zabawę uczą, a jednocześnie są świetnie wydane. Młody czytelnik zapewne ma wielką frajdę zagłębiając się w lekturę tak wydanej książki. Bowiem są to nie tylko dzieła poszerzające wiedzę, jak ostatnie tomy opisujące zwierzęta z całego świata genialnie zilustrowane, ale i takie z których można się wiele dowiedzieć chociażby o pisowni poszczególnych słów, ale także można poznać ich znaczenie.

Sylaboratorium, to pięknie wydane, jak sama nazwa wskazuje laboratorium, w którym widzimy jak tworzy się różne wyrazy. Jedne są znane, drugie trochę mniej, ale zapewne każdy z tych wyrazów coś oznacza. Książka zaczyna się od Apokalipsy, czyli czymś co powinno nadejść na samym końcu. Później jest coraz lepiej. Atencja, bambuko, czy mezalians. Każdy z tych wyrazów i o wiele więcej ma tutaj swój udział. Zabawne wyjaśnienie, dodatkowo zilustrowane. 

Podsumowując. Doskonałe dzieło dla każdego małego odkrywcy. Dowiedzieć się można nie tylko znaczenia, jak już wspominałem, ale i całość zawiera mnóstwo zabawnych wierszyków i opowieści. I na koniec.
"Kiedy już wiesz, co to jest bakista i capstrzyk, znasz historię zbója Ździebki i pożerającego własny ogon Uroborosa, a zatem-jesteś ERUDYTĄ, możesz także zostać SŁOWOTWÓRCĄ!"
Na końcu książki można znaleźć arkusze z literami-naklejkami. Można je wyciąć i ułożyć własne słowa i nadać im własne znaczenie.
Polecam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Koszmarne komando David Dastmalchian, Jesús Hervás

  Patrząc na ten komiks, trudno nie odnieść wrażenia, że DC trochę nie ma pomysłu na nowe, więc sięga do tego, co już kiedyś było, ale zbytn...