Wróżenie z wnętrzności Wit Szostak

/POWERGRAPH/ Wit Szostak, to pisarz który, dał się poznać czytelnikom dzięki powieściom, wpisującym się w schemat fantasy, lub jak jest to teraz modne, nurt realizmu magicznego.Późniejsze jego dzieła, wyłamały się z tych schematów."Wróżenie z wnętrzności", to właśnie taka książka.Nie jest to na pewno utwór lekki i wywołujący uśmiech u czytającego.Przeciwnie, jest to dzieło niezwykle poważne i nastrojowe. A opowiada ona o pewnym artyście, który wraz z żoną i dziećmi, zamieszkuje na dworcu, nigdy nie powstałej miejscowości Poświatów, gdzieś w Beskidach.Pociągi nigdy tu nie zajeżdżają, tory zarosły trawą, a peron służy jedynie jako miejsce spotkań.Całą tą historię, poznajemy z ust Błażeja, kolejnego mieszkańca dworca, która sam siebie określa, jako głupiego brata, swojego mądrego brata. Właśnie z powodu narratora, ta pozycja, miejscami jest trudna do przebrnięcia, dla czytelnika.Jest to postać całkowicie oderwana od rzeczywistości, która swoją opowieść snuje szeptem na poddaszu.Pozbawiona dialogów, niezwykle opisowa, miejscami nawet poetycka.Taka jest historia, którą poznajemy z perspektywy tego niezwykłego człowieka. Pierwsze wrażenie, które nasuwa się podczas lektury, to takie, że jest to prosta i pełna nijakości opowieść.Wrażenie to, jest jednak pozorne, bowiem autor, pod takim pozorem, ukrył prawdy, które dopiero po lekturze całości możemy odkryć.Całość jest niesłychanie melancholijna, miejscami, powiedziałbym nawet, że depresyjna.To przede wszystkim opowieść o samotności i wyobcowaniu drugiego człowieka.Autor w oszczędny i niezwykły sposób stworzył ciekawą książkę, która zapada w pamięci.

Komentarze