Śpiący giganci Sylvain Neuvel



/AKURAT/

Powieści, które swoją formą nawiązują do reportaży, wywiadów, czy przesłuchań nie jest zbyt dużo. A takie przedstawienie wydarzeń uważam za jedne z najciekawszych. Przykładem może być niedawny hit"War Z", który właśnie swoją formą zyskał moją sympatię i uznanie. Dla tego też czasami się zdarza, że specjalnie szukam powieści, których autor takim sposobem postanowił przekazać swój pomysł.

Sylvain Neuvel, to Kanadyjczyk, który powieścią"Śpiący giganci" postanowił zaistnieć na rynku wydawniczym. Książka jest pierwszym tomem cyklu"Akta Temidy", a w Polsce cykl wydaje Wydawnictwo Akurat.

Pewnego dnia mała dziewczynka Rose, jadąc na rowerze wpada do dziury i ląduje wprost na olbrzymiej dłoni. Znalezisko wzbudza sporą sensację i na krótki czas nie mówi się o niczym innym. Kto wykonał tak doskonałą rzeźbę, z jakiego materiału i przede wszystkim czy ręka jest elementem czegoś większego?

Mija prawie 20 lat. Rose dorasta i staje się osobą która dowodzi grupą która bada, skąd ów artefakt wziął się i do czego służy. W między czasie na całym świecie zostają odkryte kolejne części olbrzymiego posągu, a Rose, wraz z zespołem, stara się połączyć wszystkie elementy. Czy to tylko ogromna statua, a może robot? I kto stworzył tak niezwykłą rzecz, o takim stopniu zaawansowania, tysiące lat temu? Zachęcam do lektury.

O tym właśnie pisałem wcześniej. Publikacja w nietypowy sposób przedstawia ekscytujące wydarzenia. Jest to forma wywiadów i przesłuchań, które z bohaterami, przeprowadza tajemniczy mężczyzna. Człowiek ten wydaje się wszechwładny, a z jego zdaniem liczy się nawet prezydent. Dodatkowo bohaterowie, mimo tego, że poznani w tak niezwykły sposób, wzbudzili moją sympatię i kibicowałem im na każdym kroku.


Jestem zadowolony z lektury i mam nadzieją na równie udane spotkania w przyszłości. W planach polskiego wydawcy są bowiem kolejne tomy cyklu. Następna część to"Przebudzeni bogowie". Zachęcam do lektury.

Komentarze