Margo Tarryn Fisher



/SQN/

Pisarki, która stworzyła to dzieło nie znam, ani nawet nie słyszałem o takiej. Być może spowodował to fakt, że jak się dowiedziałem piszę ona powieści raczej przeznaczone na rynek dziewczęcy. A dodatkowo jest blogerką modową. Niezbyt zachęcające rekomendacje, muszę przyznać. Jednakże jeśli się rzekło a, wypadałoby rzec b, postanowiłem przeczytać książkę, którą otrzymałem dzięki uprzejmości wydawnictwa.

Margo, to trochę zagubiona nastolatka żyjąca w ponurym miasteczku zwanym Bone. Jej matka, po stracie pracy, została damą negocjowalnego afektu, a dziewczyna sama musi sobie radzić ze wszystkimi problemami, jakie mogą spaść na tak młode barki. Światełko w tunelu, to mieszkający niedaleko-poruszający się na wózku inwalidzkim chłopak, który wprowadza dużo dobrego do jej jałowego życia. Gdy jednak ginie pewna dziewczynka nic już nie jest takie jak dawniej, Nie było za dobrze, teraz sytuacja jest niemal nie do zniesienia. Dziewczyna postanawia wziąć sprawy w swoje ręce...

Przyznaję od razu, że działania Margo nie doprowadziły mnie do prawie żadnych przemyśleń, w rodzaju"co ja zrobiłbym na jej miejscu". Postąpiłbym tak samo w większości przypadków. Sprawiedliwość czasem musi być krwawa, aby została zauważona. Czy czyni to ze mnie potwora? Nie mnie to oceniać. Postąpiła tak, a nie inaczej kierowana wysokim poczuciem krzywdy. Mścicielka, która zrobiła, to co należało i nie miała z tego powodu zbyt wielkich wyrzutów . Polecam przeczytać i zastanowić się nad naszymi własnymi wyborami, które nie zawsze są zgodne z naszym sumieniem.

Komentarze