Łaskun Katarzyna Puzyńska


/PRÓSZYŃSKI I S-KA/

PRZEDPREMIEROWO.
Katarzyna Puzyńska to, jak się dowiedziałem autorka niezwykle poczytnych kryminałów.Na swoje koncie ma takie powieści, jak Motylek, czy Więcej Czerwieni.
Łaskun to szósty tom cyklu, jednak mam wrażenie, że każda z tych książek tworzy oddzielną całość.

W domu pewnego sędziego dochodzi do makabrycznego odkrycia.Sprawca ułożył rozczłonkowane dwa ciała, w taki sposób, aby tworzyły jedno.
Sprawa upiorna-owszem.Jednak, okazuje się, że być może w całą tą sprawę zamieszany jest młodszy aspirant, który zamiast oznajmić, że jest niewinny zaczyna się ukrywać.Więc może jest winny?

Nic nie jest pewne w tej książce i gdy już jesteśmy pewni, że oto udało nam się rozwikłać sprawę, nagle następuje obrót o 180 stopni i musimy zaczynać nasze śledztwo od nowa.To trochę deprymujące, owszem, ale zabawa jest i tak przednia.Swoją drogą zastanawiam się skąd autorka czerpie inspiracje do tak niezwykłych opisów.Opiera się na prawdzie, czy ma niezwykle bujną wyobraźnię?Kto to wie...


Pisarka, ta ma jakąś niesamowitą umiejętność wciągania czytelnika, w swoje opowieści.Ani się obejrzałem, a byłem przy ostatnich stronicach.Aż szkoda, że powieść już za mną.Jakieś pocieszenie, to to, że kolejne tomy czekają na mnie.Być może zacznę, tym razem, jak Bóg przykazał od pierwszego tomu, ale kto wie.Podsumowując, książka na pewno godna polecenia, a co za tym idzie, do przeczytania, także.

Komentarze