niedziela, 23 czerwca 2024

Księga labiryntów. Mazebook Lemire Jeff

I znów Lemire to zrobił. Wziął sprawdzony schemat – bo już trochę było opowieści o ratowaniu kogoś z zaświatów – i zrobił z tego kawał świetnej historii. Tytuł „Mazebook” nie brzmi może jakoś szczególnie, ale sam album robi spore wrażenie.


Porywająca i ambitna powieść graficzna słynnego Jeffa Lemire’a, laureata Nagrody Eisnera. Pogrążony w żałobie po stracie córki ojciec odbiera tajemniczy telefon. Rozmówczyni twierdzi, że jest jego ukochaną małą Wendy i że została uwięziona pośrodku labiryntu! Mężczyzna, przekonany, że dziecko kontaktuje się z nim z zaświatów, wyznacza zawiłą drogę przez inny poziom rzeczywistości, aby sprowadzić córkę z powrotem do domu... 


Lamire potrafi. Co nie weźmie, jakby sztampowe nie było, o ile to nie superhero, przekuwa w złoto. A właściwie przekuwał, bo od paru lat tak właściwie wciąż siedzi w tych samych schematach, tak samo krojonych historiach i bohaterach. Na szczęście „Mazebook” to powrót do lepszej formy i zdecydowanie mniej wtórnego pomysłu. Ta historia to kawał esencjonalnego i emocjonalnego komiksu. Lemire umie zagrać tym, jak i klimatem, umie wejść w postacie i skroić je, a i trącić sporo nut w czytelniczych sercach. Wszystko to robi tak, jak i rysuje swoje komiksy, prosto, ale skutecznie. W skrócie: warto.

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Koszmarne komando David Dastmalchian, Jesús Hervás

  Patrząc na ten komiks, trudno nie odnieść wrażenia, że DC trochę nie ma pomysłu na nowe, więc sięga do tego, co już kiedyś było, ale zbytn...