czwartek, 18 kwietnia 2019

Przejście Justin Cronin



Literatura postapokaliptyczna ma się-ostatnimi czasy-całkiem dobrze. Rozwija się prężnie i co jakiś czas jesteśmy raczeni kolejną pozycją z tego gatunku. A w skrócie, praktycznie w każdej chodzi o to samo. Grupka ludzi-po jakiejś niewyobrażalnej katastrofie-zmaga się z przeciwnościami losu, nie tylko z nieprzyjazną przyrodą, ale i z ludźmi, którzy pozbawieni podstaw cywilizacji sami sobie czynią największą krzywdę. A z tytułów do których warto zajrzeć - a opisujących wybraną apokalipsę - warte uwagi są „Bastion” Stephena Kinga,”Strażak” Joe Hilla, czy „Metro 2033”. Każdy znajdzie coś dla siebie. Są nawet pozycje w których następują wszelkie możliwe katastrofy, z inwazją zombie włącznie. W tym temacie trudno trafić na jakąś nowość, jednak książkę „Przejście”, można zaliczyć do tej kategorii. Jest to kolejne wznowienie pierwszego tomu trylogii, a wszystko to za sprawą serialu, który niedawno trafił na ekrany naszej telewizji.


O książce możemy dowiedzieć się że:
W tajnej bazie armii amerykańskiej w Kolorado trwają badania nad rzadkim wirusem z boliwijskiej dżungli wydłużającym życie i zwiększającym siłę fizyczną. Ubocznym skutkiem jego działania jest przemiana ludzi w wampiry, wobec których wojsko ma własne plany: nowy gatunek wydaje się doskonałą bronią biologiczną. Agent FBI Brad Wolgast otrzymuje zadanie: dostarczyć dwunastu czekających na egzekucję skazańców do eksperymentu wszczepienia wirusa. W ostatniej fazie „Projektu Noe” wirus ma zostać podany małemu dziecku. Wolfgast zawozi do Kolorado porzuconą przez matkę sześcioletnią Amy Harper Bellafonte. W agencie budzą się wyrzuty sumienia; pomiędzy nim a dziewczynką tworzy się silna więź. Niespodziewanie zarażeni wirusem, zwani wirolami, wydostają się na wolność, zaś kraj ogarnia epidemia. Z bazy uciekają też Amy i Wolfgast. Wirole atakują i mordują wszystkich wokół siebie, w końcu opanowują całe Stany Zjednoczone. Kalifornia i Teksas ogłaszają secesję, a po użyciu broni nuklearnej państwo przestaje istnieć. Niedobitki ludzi kryją się przed wampirami w izolowanych koloniach za wysokimi murami, chronieni snopami reflektorów... Zachęcam do lektury.



Podsumowując – chciałem zaznaczyć, że nie jest jakimś wielkim fanem powieści, z gatunku postapo, jednak i tutaj trafia się na pozycje które warto przeczytać. „Przejście” – jest właśnie przykładem takiego dzieła. Ciekawie poprowadzone postaci, interesująca katastrofa – czegóż chcieć więcej? A dla szukających „głębi” w takich książkach – interesujące wydać się może ukazanie ludzi, którzy zatracili niemalże swoje człowieczeństwo, musząc walczyć o każde dobro. Sam się zastanawiałem, czy człowiek postawiony w podobnej sytuacji od razu zamieni się w zwierzę – którym przecież jest? A zatem, nie przedłużając zbytnio. Jeśli jesteście miłośnikami powieści w rodzaju „Bastionu”, ta książka jest dla Was. Jeśli jednak nie, to i tak warto ją przeczytać. Być może chcecie poznać inne spojrzenie na – zdawałoby się oklepany – temat wampirów. Polecam całą trylogię. Pierwsze dwa tomy są już w sprzedaży. Zwieńczenie cyklu znajdzie  swoje miejsce w październiku tego roku.

taniaksiazka.pl

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Koszmarne komando David Dastmalchian, Jesús Hervás

  Patrząc na ten komiks, trudno nie odnieść wrażenia, że DC trochę nie ma pomysłu na nowe, więc sięga do tego, co już kiedyś było, ale zbytn...