środa, 20 września 2017

Lucky Luke #78: Wujaszkowie Dalton Jacques Pessis, Laurent Gerra i inni...


/EGMONT POLSKA/

Morris stworzył postać rewolwerowca, który będąc szybszym w strzelaniu od swojego cienia, z miejsca zyskał miliony fanów na całym świecie.Nie mała w tym zasługa stereotypowego opisania Dzikiego Zachodu, zwariowanych bohaterów i wszechobecny humor sytuacyjny. Pies Bzik, czy bracia Daltonowie na stałe wpisali się w popkulturę. Po śmierci twórcy misja rozśmieszania kolejnych czytelników jest nadal kontynuowana.

"Wujaszkowie Dalton" opowiada historię osławionych braci, którzy wychodzą na wolność. Okazało się bowiem, że są jedynymi krewnymi dziecka. A jako, że dziecko nie może wychowywać w więzieniu, bracia pod kuratelą Luke'a zamieszkują w rezydencji. Oczywiście nie wszystko jest takie proste na jakie wygląda. Dzieciak jest charakterny, a Daltonowie od pierwszego momentu knują, jakby tu uciec i być może się wzbogacić. Przekonajcie się sami.

Całkiem zgrabna historia, którą ogląda się z uśmiechem na twarzy. Duża to zasługa samych bohaterów i ich perypetii. A już Bzik bije rekordy w swoim opacznym rozumieniu świata. Humor sytuacyjny, wartka akcja, czyli to wszystko co sprawia, że takie dzieła czyta się z przyjemnością.
Ciekawostka-wspominany w komiksie bohater który po otrzymaniu 32 kulek przeżył, istniał naprawdę. Przekonajcie się sami, jak doszło do tego incydentu. Polecam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Koszmarne komando David Dastmalchian, Jesús Hervás

  Patrząc na ten komiks, trudno nie odnieść wrażenia, że DC trochę nie ma pomysłu na nowe, więc sięga do tego, co już kiedyś było, ale zbytn...