środa, 22 kwietnia 2026

Wschód - Zachód. Opowieści z meekhańskiego pogranicza (nowe wydanie) Robert M. Wegner

 



Drugi tom „Mekhanskiego pogranicza” to rzecz równie doskonała, co tom pierwszy. Pierwsza cześć zachwyciła nas i przeciągnęła przez niegościnne, ale zachwycające obszary. Poznaliśmy dwie z czterech stron świata, a teraz pora na kolejne. A na tym, jak wspominałem przy okazji recenzji części poprzedniej, nie koniec (o tym jednak przy innej okazji). I dobrze, bo to świetna zachwycająca rzecz, którą czyta się z fascynacją i wciąż chce więcej i więcej. 


Drugi tom doskonale wykorzystuje to co wprowadził pierwszy: świetnie skonstruowany, różnorodny świat, którego poszczególne strony różnią się od siebie, ale jednocześnie pozostają spójne w ramach jednej wizji; bohaterów, którzy są znakomicie napisani i przedstawiani w sposób realistyczny i przekonujący; i wreszcie ogólnie całą wizję. która łączy w sobie to wszystko, dając ten posmak naprawdę dobry dojrzałej literatury. Literatury, która korzystając ze wzorców klasyki fantastyki i powieści przygodowej, gdzie mamy właśnie te przygody, niebezpieczeństwa, zagrożenia i niezwykłe krajobrazy do podziwiania, przenosi je na bardzo dojrzały grunt, którego zwyczajnie brakuje w podobnej literaturze znad Wisły. Są książki dla dorosłych podejmujące podobne tematy, jest dużo kultowych i dobitych dzieł, ale tak, jak swoje wykreował i przemyślał Wegner, nie ma sobie w tym kraju równych.


Sama wizja to jednak nie wszystko. Można mieć świetny pomysł, świetnie skonstruować swoją książkę – i to wszystko, oczywiście, tutaj mamy – ale może zawieźć wykonanie, pisanie, łączenie słów i przedstawienie całego świata. Alei na tym polu autor nie zawodzi. Ten facet nawet proste rzeczy przedstawia w sposób tak fascynujący, że trudno im się oprzeć, wszystko tu ze sobą współgra i wzajemnie dopełnia się z tym, co oferował poprzedni tom, wszystko też robi na czytelniku duże wrażenie i pozostawia nie zatarty ślad na długie lata. To taka fantastyka, której nie pochłania się jednym tchem: raczej smakuje, wędruje przez świat z bohaterami powoli, krok za krokiem, zachwyca się, smakuje, a po latach chce się wracać by docenić raz jeszcze, może nawet bardziej, to wszystko co już nas wcześniej zachwyciło


Do tego mamy tradycyjnie świetne wydanie, bo jednak Powergraph przyzwyczaił nas do dobrze wydawanych książek, które ładnie prezentują się na półce, tak od strony edytorskiej jak i po prostu technicznej. I chociaż na rynku nie brakuje fantastyki wszelkiej maści, różnych gatunków, podgatunków, typów, podtypów, Wegner swoje dzieło stworzył tak że deklasyfikuje większość tej konkurencji i chociaż nie zyskał takiej popularności, jak „Wiedźmin”, nie zdobył swoich filmów, seriali ani gier czy też komiksów, miejmy nadzieję, jedynie na razie i że się w końcu ich doczeka. Bo to seria, która zasługuje na szczególne miejsce w sercach polskiej fantastycznej braci i mam nadzieję. że całe to uniwersum wkrótce rozrośnie się do rozmiarów, na jakie zasługuje, przenosząc się na różne media, a póki co cieszmy się książkami: wyśmienite są. I łapmy za kolejne.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wschód - Zachód. Opowieści z meekhańskiego pogranicza (nowe wydanie) Robert M. Wegner

  Drugi tom „Mekhanskiego pogranicza” to rzecz równie doskonała, co tom pierwszy. Pierwsza cześć zachwyciła nas i przeciągnęła przez niegośc...