poniedziałek, 26 sierpnia 2024

Co to za Smerf Tebo

 


Kolejny tom Smerfów „Co to za Smerf” to historia nieco inna, iście szalona i wprowadzająca nieco odświeżenia. Nadal jednak sympatyczna, udana i oferująca to, czego wymagamy od serii.


O komiksie możemy przeczytać, że:

Pewnego dnia w wiosce niebieskich skrzatów pojawia się dziwny Smerf. Nie pamięta, kim jest ani jak się nazywa. Energiczna Smerfetka organizuje wyprawę w nieznane, aby rozwiązać zagadkę przybysza, który stracił pamięć. Śmiałków czekają mrożące krew w żyłach przygody, ale oczywiście nie zabraknie też śmiechu. Jak zwykle dotarcie do prawdy będzie trudne i niebezpieczne, jednak Smerfy wiedzą, że kiedy działają razem, nikt ich nie pokona! 

Co tu dużo mówić – zabawnie, uroczo i z przesłaniem. Tak prezentuje się ten najnowszy album z serii. Właściwie nie z serii, bo to rzecz poboczna, innego autora (wiem, serię też robili różni, ale po Peyo i jego kolegach, cykl przejął syn autora z kolegami, a tu mamy wejście kogoś zupełnie nowego i podchodzącego do tematu swobodnie i po swojemu) i jest inaczej. Ale i zgodnie z tym, co już znamy. Czyli fajnie, przygodowo i dla całej rodziny. Zmiany najmocniej widać w szacie graficznej. Tu jest mocno inaczej, z większą swobodą, szaleństwem, nonszalancją, ale nadal widać z czym mamy do czynienia i miło jest popatrzeć na to wszystko. kto lubi cykl, śmiało może, a nawet powinien. Coś nowego, ale smakowitego.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Koszmarne komando David Dastmalchian, Jesús Hervás

  Patrząc na ten komiks, trudno nie odnieść wrażenia, że DC trochę nie ma pomysłu na nowe, więc sięga do tego, co już kiedyś było, ale zbytn...