„Opowiadania najlepsze” Harlana Ellisona to dla mnie nie jest zwykły zbiór opowiadań. To raczej spotkanie z kimś, kto siada naprzeciwko i bez ostrzeżenia mówi rzeczy niewygodne, ostre, czasem brutalne – ale cholernie prawdziwe. Ellison nie pisze, żeby było ładnie. Pisze, żeby zabolało, żeby coś się w środku przesunęło. I w tym wydaniu czuć, że to wybór przemyślany – przekrojowy, pokazujący go w różnych tonacjach, od czystej science fiction po rzeczy balansujące na granicy horroru i gorzkiej satyry.
Czytając te teksty, miałem momenty zachwytu nad wyobraźnią – jak potrafił kilkoma zdaniami zbudować świat, który inni rozpisywaliby na trylogię. Ale częściej łapałem się na czymś innym: na dyskomforcie. Ellison nie daje bezpiecznego dystansu. Jego bohaterowie są potłuczeni, wkurzeni, zagubieni. Światy, które tworzy, są nieprzyjazne, a technologia rzadko bywa wybawieniem. Jeśli szukać tu optymizmu, to raczej w uporze przetrwania niż w jakiejkolwiek nadziei na happy end.
To, co najbardziej mnie uderzyło, to aktualność tych tekstów. Mimo że wiele z nich powstało dekady temu, brzmią jak komentarz do współczesności – do naszej samotności, przemocy słownej, lęku przed utratą kontroli. Pisarz ma w sobie coś proroczego, ale bez taniego moralizatorstwa. On nie mówi: „a nie mówiłem”. On raczej pyta: „i co teraz z tym zrobisz?”.
Nie wszystkie opowiadania trafiły we mnie tak samo mocno – kilka wydało mi się bardziej konceptem niż przeżyciem. Ale nawet wtedy doceniałem jego bezkompromisowość. To nie jest autor, który chce się podobać. On chce być usłyszany. A to ogromna różnica.
Czytałem tę książkę powoli, trochę jak rozmowę, do której trzeba wracać z odwagą. I mam wrażenie, że to jedna z tych pozycji, które zostają pod skórą. Niekoniecznie jako konkretne fabuły, ale jako napięcie, niepokój, pytania. Jeśli ktoś lubi science fiction, które nie tyle opowiada o kosmosie, co zagląda w ciemniejsze rejony człowieka – to tutaj znajdzie coś dla siebie. Ja znalazłem. I nie była to wygodna lektura. Ale bardzo potrzebna.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz